Z życia pewnego szpitala.
Blog > Komentarze do wpisu

Siofor i Glukofasz

 Reklama reklamą - może być dopóki to tylko Tyskie.

 Przyjąłem dzisiaj 17 latkę, która postanowiła popełnić samobójstwo. Z racji tego, że miała cukrzycę i pompę insulinową nastawiła sobie olbrzymi bolus i nacisnęła stosowny guzik. Na szczęście znaleźli ją w porę i przywieźli do szpitala.

 Takiej hipoglikemii dawno nie widziałem. Pamiętam czasy kiedy Owsiak zaczął rozdawać dzieciom pompy insulinowe za friko. Bardzo hojnym był człowiekiem więc nie było praktycznie żadnej selekcji odnośnie tego komu ów cudowny wynalazek zostanie sprezentowany. Skutkiem było to, że przez pewien czas pediatryczne diabetologie i OITy przyjmowały sporo kwasic ketonowych z wysokimi cukrami, bo rodzice nie potrafili poradzić sobie z leczeniem pompą insulinową. Obecnie pompy refunduje NFZ i niestety trzeba przejść stosowne szkolenie i selekcję.

 W Norwegii na szczęście w kwestii nazw leków nie ma aż takiej bogatości jak w Polsce. Pamiętam przypadki pacjentów, którzy brali Metformax, Siofor i Glucophage na raz, bo nikt im nie powiedział, że w każdym z tych leków jest metformina, a każdą receptę mieli od innego doktora.

poniedziałek, 12 listopada 2012, morphiusz

Komentarze
Gość: maja, 178235205200.ostrowiec-sw.vectranet.pl
2012/11/12 19:23:14
Dziadowskie pudełeczka, blisterki, kolorowe tabletunie... badziew gorszy, niż w drogerii... mylą pacjenci tabletki, a ja mylę nazwy coraz bardziej wymyślne dla prostych farmaceutyków... i wbij tu sobie w głowę jeszcze - jaka to będzie refundacja... tfu! a nie możnaby tak nazw międzynarodowych substancji czynnej na nalepce do fiolki ściemnianej i w łapkę tyle badziewia, ile na kurację???
-
Gość: miki, 87-205-238-169.adsl.inetia.pl
2012/11/12 20:01:31
mam syna który już 8 lat jest na pompie insulinowej,nie prawdą jest że nie było żadnych szkoleń,ja razem z synem miałam szkolenie w poradni diabetologicznej w Sopocie u dr.Janikjowskiej,jeśli ktoś chciał to się nauczył,takie problemy wynikają z tond że niektórzy po prostu nie chcą się leczyć,a wtedy żadne szkolenie nie pomorze.pompa insulinowa to wspaniałe urządzenie,ale sama nie leczy,trzeba pilnować diety i nastawiać odpowiednią ilość insuliny po każdym posiłku,a tego nie zrobi sama pompa.Niektórym nawet cięrzko jest zmierzyć cukier.Gdyby nie Owsiak to leczenie cukrzycy w Polsce było by nadal na etapie kamienia łupanego.
-
2012/11/12 22:52:52

miki

Noł ofens, ale zmasakrowałaś mi mózg jak bĄba Antoniego M. ;)


maja

A każdy blisterek z inną ceną... Zażywam leki na nadciśnienie. Tak się składa, że co dwa - trzy miesiące receptę wypisuje mi inny lekarz: w naszej malutkiej, enefzetowej, przychodni, nie istnieje coś takiego, jak przypisanie do konkretnego wracia. Są plusy dodatnie: wchodzę bez rejestracji jak w masełko i po kilku, kilkunastu minetach jestem przyjęty (no chyba że akurat panuje grypilis - wtedy może się przeciągnąć do czterdziestu minet).

No ale wracając do plusów ujemnych i moich cukierków: na kogo wypadnie, na tego "bęc!" - każdy lekarz wypisuje mi teoretycznie ten sam specyfik, tylko pod inną nazwą handlową i w innej cenie. Na ordynarne pytanie które zadałem nb. miłej (i seksownej) lekarce z cyklu "czemu", usłyszałem: "bo tak. I już".

Ja tam nie jestem prześcieradłem i nie wiem który rep z którym wraciem jest w lepszych stosunkach. Nie wnikam w to - po prostu w aptece proszę o najtańszy odpowiednik. Ale czy to nie jest lekkie granie w ch...a?


morf

Jeszcze Ci chyba tego publicznie nie mówiłem, ale fajnie tu pod Twoim gabinetem. Teraz już wiem, czemu dziadki lubią się gromadzić u lekarza ;)


Z harcerskim pozdrowieniem,

Koziołek
--
ADOPTOWAŁEM BEZDOMNEGO, CZYLI JAKI KRAJ, TAKIE TAMAGOTCHI

-
Gość: sarah, 195-240-16-75.ip.telfort.nl
2012/11/12 22:58:56
Maju, tak jest w NL, a lape na wszystkim trzyma ubezpieczyciel.

Lekarz tlumaczy mi, ze zapisze dziecku Augumentin, a dostaje w aptece przygotowana zawiesine na okreslona ilosc dawek, w butelce oklejonej aptecznymi nalepkami i w pudelku prostym tez z nazwa substancji czynnej wydrukowana na aptecznej nalepce. I lopatologicznie z nazwiskiem pacjenta i lekarza instrukcja dawkowania, a pani farmaceuta sprawdza, czy na pewno umiem ja przeczytac i czy wiem, ze to antybiotyk.

Podobne praktyki widzialam zawsze, jesli chodzilo o antybiotyki, sterydy itd (masci dziecka) oraz silne leki przeciwbolowe/psychotropy (zazywal znajomy): z op. hurtowego wyjeta okreslona dawka i przepakowana do aptecznego ze spersonalizowana naklejka. W sumie tylko masci w malych tubkach (30g) dostawalam do reki w opakowaniach fabrycznych, i zawsze to sprawdzanie, czy na pewno wiem, o co chodzi i czy umiem przeczytac ulotke.
-
Gość: Reniferowa, static243-218-20.mimer.net
2012/11/12 23:09:14
A tu tylko poczciwe gluckophage. I do tego recepta elektroniczna. Polski sposób zbierania recept na ten ten sam lek od różnych lekarzy (w celu zrobienia "zapasu") tu nie przejdzie. I bardzo mi się to podoba.
Miło, że znów piszesz. Czytam od dawna, bo warto.
Pozdrawiam z Mre og Romsdal,
Reniferowa
-
Gość: sarah, 195-240-16-75.ip.telfort.nl
2012/11/12 23:16:27
Koziolku,
W Krainie Deszczowcow po leki przewlekle sie dzwoni, albo wrzuca do skrzynki huisartsa liscik z nalepka z poprzedniego opakowania. Po dwoch dniavh odbiera sie w aptece paczuszke (do apteki trzeba sie zapisac jak do lekarza).
Plus ujemny tej automatyki jest taki, ze dostajesz dokladnie to, co wczesniej, w takiej samej ilosci. Na wakacje chcialam bardziej przenosne opakowanie masci sterydowej dla dziecia (mielismy miec 'nawszelkiwypadek'), a dostalam identyczna wielka tube. Egzema mojego dziecia na ten steryd akurat reagowala tak, jak na czysta wazeline, czyli w ogole. W efekcie mam w domu 200g masci sterydowej zupelnie niepotrzebnie, bo we wrzesniu lekarka zaproponowala cos innego, co dziala duzo lepiej (i mozna w zwiazku z tym prawie wcale tego nie uzywac).
-
2012/11/13 03:32:49
Metformax, Glucophage i Siofor razem - no to jest szansa, że taki pacjent przyjmuje maksymalną i skuteczną dawkę metforminy. W tym szaleństwie jest metoda ;-)
-
Gość: scr, 86-63-122-81.sta.asta-net.com.pl
2012/11/13 14:39:21
O nie tutaj pacjent jest zwolniony z myslenia całkowicie, zabrac zeszyt gdzie ma wpisane leki- po co? przeciez ide do szpitala i to pani ma pamietac co ja biorę!
Przynieść chociaż pudełka po lekach- po co niech sie lakarz bawi w detektywa.
Zrobic wreszcie sensowna dokumentacje elaktroniczną PACJENTA po co ? lepiej robic burd..l w ochronie zdrowia i zwalic winę na lekarzy.
-
Gość: cukiereczka., blg231.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/13 19:57:23
Cukrzyca potrafi dać w kość. Też mam 17 cukrzyce, hashimoto, i problemy ze stawami. i co ja mam powiedzieć? też się zabić?

Trzeba żyć dalej
-
Gość: , ip-93-154-156-80.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2012/11/13 22:43:18
Jestem mgr farmacji. Przychodzą do mnie takie "babcie",które w jeden dzień potrafią obskoczyć 3 lekarzy (data Rp.). Oczywiście leki zdublowane pod różnymi nazwami handlowymi. Po całym moim tłumaczeniu co i jak pytam się czy informuje lekarza o lekach przepisanych przez innego - odpowiedź: "nie bo u każdego leczy się osobno i przecież mają inną specjalizację". Niestety w Polsce większość ludzi traktuje leki jak cukierki, a brak elektronicznej historii leczenia pacjenta powoduje takie skutki.
-
Gość: Zum, aaup210.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/14 02:21:07
A te problemy ze stawami to nie od hasi? Bo mnie bolały i drętwiały tragicznie, i biodra i ręce, samochodu prowadzić nie mogłam. Przeszło po cytomelu, sama tyroksyna rady nie dała. A z tego co wiem, nie jest to powszechnie zapisywany środek w tym kraju, i zdaje sie w ogóle niedostępny w aptekach. Mnie jednak załatwił sprawę koncertowo. Bóle zniknęły. Mam co prawda nieistniejące tsh i tętno 83 ale też nie wyższe, i to koniec moich skutków ubocznych.
-
Gość: Kamil, ayh187.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/19 20:16:16
wszedłem tu pierwszy raz(niby boli - jednak przyjemnie tu) , fajnie to się czyta , Pozdrawiam . Prowadzącego oczywiście .
-
Gość: valmue, host109-155-148-182.range109-155.btcentralplus.com
2012/11/19 23:37:47
No i właśnie sobie przypomniałam, dlaczego lubię w Anglii w aptece pracować. Metformina w dwóch wersjach - brandowy Glucophage i generyczna "po prostu metformina" innych producentów. I podobnie z resztą leków - a nie uczenie się miliona kolejnych pomysłów działów marketingowych. I recepty elektroniczne ( no dobra, to na razie z oporami). I GP (lekarz pierwzego kontaktu), który spokojnie może przepisywać leki na cukrzycę/astmę/niedoczynność tarczycy/przerost prostaty bez glupawego wysyłania pacjentów do specjalisty, tylko po to, żeby recepta mogla być ze zniżką. I recepty, które stabilnemu pacjentowi mozna wystawić na rok do przodu, tak że ten pojawia się tylko co miesiąc/dwa w aptece. I historia pacjenta w aptece ( o ile się trzyma jednej), co już nie raz pozwoliło mi zapobiec jakiejś niefajnej interakcji....Ciekawam, kiedy to do Polski dotrze.....
-
Gość: , p5b04411b.dip.t-dialin.net
2012/11/22 13:57:57
"Niestety w Polsce większość ludzi traktuje leki jak cukierki,"

... których calkiem spora ilosc mozna ujrzec przy kazdej kasie w Biedronce- tao o sobie, do brania, bez recepty, bez porady lekarskiej. Nie wiem, jak kto to praktycznie widzi, ale mi turystycznie zjezylo sie cale glowne owlosienie :/ Ibu w ilosciach, za kt´re kazda nerka odmówi wspólpracy z gospodarzem.

W Niemczech jest system lekarza rodzinnego, i swietnie sie sprawdza. Duplikacja tego samego leku raczej wykluczona.
-
Gość: poziomka, adsl-76-222-61-175.dsl.emhril.sbcglobal.net
2012/11/23 18:23:04
Fajnie Ci lekarze zbierali wywiad z pacjentem, skoro nie wiedzieli co pacjent zazywa....
-
2012/11/24 16:30:19
Trudno zebrać wywiad dotyczący farmakoterapii od pacjenta, który sam nie wie co zażywa, ew. mówi, że "takie małe białe to przed kolacją, a duże czerwone 3x dziennie".

W szpitalu to pół biedy - zawsze się znajdzie członek rodziny, który przyniesie cały ten wór leków. Gorzej jeśli nie jest w stanie jednoczęsnie znaleźć kartki, na której jest napisane ile czego i kiedy, a córka/inna osoba opiekująca się akurat jest na wyjeździe.
-
Gość: poziomka, adsl-76-222-61-175.dsl.emhril.sbcglobal.net
2012/11/24 19:49:55
Wiekszosc pacjentow to tacym, ktorzy nie wiedza co zazywaja. Paru moze takich sue znajdzie, co slicznie wszystko wyspiewaja. Ale zapisac lek w sumie w ciemno to jest nieodpowiedzialnosc. Sa telefony, sa wizyty kolejne, i jesli tylko pacjent jest przytomny i zdrowy na umysle, to ta liste lekow przyniesie/powie na nastepny raz.
-
2012/11/25 13:59:01
"Sa telefony, sa wizyty kolejne, i jesli tylko pacjent jest przytomny i zdrowy na umysle, to ta liste lekow przyniesie/powie na nastepny raz."

Czyli w wielu przypadkach za jakieś pół roku, bo tyle się czeka na wizytę u specjalisty w wielu poradniach ;]
-
Gość: jrdm, 130.81-167-154.customer.lyse.net
2012/11/26 15:01:37
W Norwegii to będziesz miał Morfeuszu sporo pacjentów z depresją i innymi chor.psych. Może nie jest ich więcej niż w Pl, ale na pewno tutaj więcej się na to leczy. Pozdro z Rogaland!
-
Gość: poziomka, adsl-76-222-61-175.dsl.emhril.sbcglobal.net
2012/11/27 05:13:25
Fajny specjalista z tego specjalisty - wypisac leki na slepo. (btw chyba wypisanie recepty po spelnieniu "opisanych" warunkow, nie wymaga juz ekstra formalnej wizyty. Chyba, ze to tez specjalistyczny wymysl. W kazdym badz razie przeraza dostanie lekow od lekarza, ktory nie przeprowadzil wystarczajacego wywiadu. Ale moze wlasnie chodzi o te pol roku. Przynajmniej sie pacjentowi pogorszy. I wyladuje u Morphiusza. No bo to przeciez pacjenta wina, ze lekow nie znal.)
-
Gość: , avk84-2-82-245-234-189.fbx.proxad.net
2012/11/28 00:35:34
hah. nie zapomnę mojej pacjentki, która łykała metforminę przed każdym posiłkiem, ponoć jej tak lekarz kazał...
-
2012/11/29 16:31:36
Mój przyjaciel prowadzi bloga. Służy mu on do wykrzyczenia z siebie pewnych rzeczy, do pozostawienia ich za sobą. To wartościowy człowiek, wbrew pozorom.

www.cien-feniksa.pl/

Z góry dziękuję.
-
Gość: , cpe-72-181-237-222.tx.res.rr.com
2012/12/01 03:37:54
Autoreklama. Spam.
-
Gość: , 89-70-65-204.dynamic.chello.pl
2012/12/19 23:42:41
Jak się żyje w Norwegii?
Młody lekarz szukający swego miejsca.
-
Gość: , 89-70-65-204.dynamic.chello.pl
2012/12/19 23:44:13
I co z nostryfikacją???
-
2012/12/20 00:07:52


Jakie szczęście maja twoi pacjenci, wszyscy wokół to niedouczeni lekarze i głupi pacjenci wliczając w to Owsiaka, jedyny wspaniały Ty. Cała polska słuzba zdrowia opiera sie na tobie, gdyby nie ty pewnie wszystko by się załamało.Jakie to szczęście,ze JESTES.
-
2012/12/20 14:08:41
no widzisz,problem w tym ,że jego TU NIE MA.
-
Gość: anty, user-164-126-143-145.play-internet.pl
2012/12/20 23:49:20
Już Żywiec i denne rymy
-
2012/12/20 23:58:45
Morfeusz where are y?!?!?! dorwalam sie do Twojego bloga i przeczytalam WSZYSTKO w ciagu tygodnia, i czekam i czekam na nast post ;)
co do sluzby zdrowia w Holandii- prawda jest ze zeby dostac sie do lekarza rodzinnego ktory ma wiele specjalnosci (min ginekologiczna- do gina idzie sie jak ma sie powazny problem a tak to badanie gin przeprowadza rodzinny ;) ) trzeba przekonac asystentke ze sie na to zsluguje :P trzeba opisac co sie dzieje, i czasami konczy sie po prostu na odebraniu recepty w aptece bez sp[otkania I stopnia z doktorkiem ;) z drugiej strony przynajmniej nie ma kolejek i jak juz sie dostaniesz do rodzinnego badz specjalisty to poswieca Ci naprawde duzo czasu.
-
2012/12/27 18:21:17
Ciekawy blog, bede zagladał
-
2012/12/27 22:09:51
Ciekawy blog, bede zagladał
-
2012/12/27 22:46:33

No, Morfeuszu, bo Ci wtrynią reklamę podpasek - PISZ COŚ :))))

Pozdr.,

Koziołek
--
PRZYCHODNIA LIM W ALEJACH JEROZOLIMSKICH. SPORO CZEKAJĄCYCH, WŚRÓD NICH JEDEN CZARNY.

-
Gość: alems, 147.84.200.8*
2012/12/29 11:01:02
Ja tu pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni...
Hiszpanie w kryzysie ze dwa lata temu poszli po rozum do głowy, albo nie wiem do kogo... i zrezygnowali ze ślicznych, kolorowych opakowań pigułek.W szpitalach i przychodniach rejonowych stosuje się leki generyczne (genéricos). Tylko nie wiem czy nie za późno po ten rozum poszli bo hiszpański system ochrony zdrowia stoi nad przepaścią...
Podobno niedługo mają zrobić wielki krok naprzód. :)

Morfeusz może zapadł w sen zimowy... Mam nadzieję, że zanim przeczytam całe archiwum to i Morfeusz się wyśpi.
Pozdrowienia z Murcii.
-
Gość: Dominika, 088156165217.rzeszow.vectranet.pl
2012/12/30 00:38:12
Śmiesznie Pan pisze, wyrywkowo poczytałam bloga, uśmiałam się momentami i od pewnie 2 godz. siedzę przy komputerze i sobie podczytuję.
Chylę głowę odnośnie wpisu o kimś z rodziny chorym na raka,wybór, że sobie umrze po prostu. Ja swojej mamie nie dałam wyboru, ale nie wiem, czy to dobrze, dla mnie i innych bliskich na pewno, dla mamy nie wiem.
Fajnie było by z Panem popisać np. na gg o byle czym!
Pozdrawiam!
-
Gość: Gosia, apn-77-112-161-130.dynamic.gprs.plus.pl
2013/01/05 23:14:08
Witam. Mam pytanie do autora blogu: jakiej jest pan specjalizacji i czy pracuje pan w kraju czy zagranicą?
-
Gość: Iza, dynamic-78-8-44-1.ssp.dialog.net.pl
2013/01/08 02:21:01
To ja grzecznie się przywitam. :) Trafiłam tu łańcuszkiem mającym początek u Abnegata, zdążyłam przeczytać "od dechy do dechy" (szczęściem, mało zleceń na tłumaczenia medyczne czy jakiekolwiek na początku roku, mogłam sobie pozwolić), obśmiałam się jak norka, czasem westchnęłam... i co, już nie mam co czytać??? Buuu...

@ Dominika: Ja wiem, że dla mojej (wówczas w stadium terminalnym) nie. :( Bo Ona mi to powiedziała, jak tylko otworzyła oczy po odtruciu na SOR... I co z tego, że człowiek ma silny instynkt "ratować"? Podobno różnimy się od zwierząt tym, że mamy coś więcej oprócz instynktu, a jednak odruchy przeważają. Dalej (po nastu latach) nie umiem się pogodzić z tym, że wg Niej źle zrobiłam, ale w końcu to Jej (nie)życie było... i rozumowo przyznaję Jej rację i prawo decydowania, które też chciałabym mieć w razie czego. Tylko że chyba jakoś łatwiej podjąć decyzję o nieratowaniu siebie niż swoich najbliższych.
-
2013/01/08 16:31:02
Morfeuszu, tak długo nie dodajesz nowych wpisów, w Twoim nowym szpitalu nic ciekawego się nie dzieje? Pewnie jesteś taki zapracowany ale podejrzewam też, że nie ma tam takiej pani Krysi, która przekazuje wszystkim nowe ploteczki;) Cóż... przypominam Ci o stęsknionych czytelnikach i z niecierpliwością czekam na nowy wpis:)
-
2013/01/09 00:32:45

Interesujący blog, przejrzałem kilka wpisów i sie nie rozczarowałem
sporo ciekawych informacji
Pozdrawiam
-
Gość: Agata, host-89-229-182-204.lomza.mm.pl
2013/01/22 17:38:26
Tęskno bardzo za nowymi wpisami.
-
Gość: ammian, 218-dzi-21.acn.waw.pl
2013/01/22 19:14:41
ano,ano...
-
Gość: Stef, 89-70-241-207.dynamic.chello.pl
2013/01/26 17:50:09
Morfeuszu, mam nadzieje ze nie zasnales? Czekamy z utesknieniem na nowe wpisy, chociazby z zagraniczej rzeczywistosci szpitalnej - zapewnie nie dajacej tylu smakowitych watkow co ta swojska polska, ale zawsze, cos sie na pewno dzieje! Czekamy!
-
2013/01/26 20:58:31
Wiem, wiem: marudzę, ale Morfeuszu zlituj się nad nami. Po raz drugi czytam bloga od początku:) Wysłuchaj naszych błagań i przynajmniej daj znak, że żyjesz w postaci krótkiej notki
-
2013/01/31 16:13:34
hello, fajnie piszesz, witam Cie jako Twoja nowa fanka:)
Smoczyca bez Smokka
-
Gość: twardy, host-5db0e69e.sileman.net.pl
2013/02/02 17:32:27
Morfeuszu,

żyjesz ? czekamy na wpis
-
2013/02/08 09:31:22
Pisz, chłopie! Nie ma lekko!
-
Gość: aniia, public124464.cdma.centertel.pl
2013/02/09 16:21:16
Halo, a co z obietnicą o chociaż krótkiej notce raz w miesiącu?
-
Gość: alex, 84-10-76-61.static.chello.pl
2013/12/11 14:43:22
jak wczoraj zamiast symli wzielam lamotrix bo symli w hurtowni nie bylo to farmaceutka chciala podpisac na opakowaniu ze to zamiast symli. ja jestem ogarnieta ale dla tych co sie kompletnie nie znaja to super pomysl. niestety z zamiennikami jest ten bol ze farmaceuci nie wiedza jaka jest postac. kapsulki czy tabletki? a jak sie musze bawic w dziabanie na polowki albo i na cwiartki to co mi po kapsulkach? lubilabym zamienniki gdyby byl luz ze postac bedzie odpowiednia. raz kupilam jakis tani ibuprofen w zelatynowych kapsulkach ktore po otwarciu opakowania okazaly sie byc rozmiarow standardowego czopka. pieniadze wywalone w bloto bo nie ma opcji zebym cos tak wielkiego polknela. lekarze zwykle wiedza jak lek wyglada ale farmaceuci tylko jak wyglada opakowanie.