Z życia pewnego szpitala.
Blog > Komentarze do wpisu

Dyskoteka

 Dałem się wrobić w dyżur na SORze. 

Udało mi się dwa razy uniknąć obrzygania przez ofiary dyskotekowej gorączki, ale co się nawdychałem to moje.

 Zabawa zaczęła się w chwili gdy przywieziono dwóch pijanych panów. Pokłócili się na dyskotece i postanowili porozmawiać w wiadomy sposób na zewnątrz lokalu. Rozmowa skończyła się rozciętym łukiem brwiowym, złamanym nosem, masą sińców i zadrapań. Jeden z panów miał ponad półtora promila alkoholu we krwi, drugi przekroczył próg dwóch promili. Co ciekawe starcie wygrał delikwent będący bardziej pod wpływem. Czyżby alkohol działał niczym napój druida Panoramixa? 

 Jakieś pół godziny przywieziono jeszcze jednego delikwenta z tej samej dyskoteki. W ramach podzięki za wspaniałą opiekę zwymiotował do kosza w pokoju zabiegowym. 

 Dla wszystkich fanów dyskotekowego szaleństwa jeden z disco hitów z dawnych lat. Ze specjalną dedykacją dla Oskara:P 

 

(dla chętnych: piosenka w całości leży sobie np. tutaj).

niedziela, 30 października 2011, morphiusz
Komentarze
2011/10/30 19:54:02

Dyskoteka - rzecz święta. Jako taką należy ją obficie skropić święconą wodą, bo bez tej zabawy niet ;)

Widzę, Morfeusz, że wystawili Cię na pierwszą linię frontu. Cóż, selawi, kak gawarjat Francuzy - na mięso armatnie od zawsze posyłało się nowych :)

A tak swoją drogą to nie przypadkowo najdłuższa ulica w Krakowie nosi nazwę Rozrywka (dla niezaznajomionych z tematem poinformuję, że mieści się tam krakowska Izba Wytrzeźwień). Pech sprawił, że Twoich delikwentów uszkodzono - inaczej wyekspediowano by ich właśnie tam.

Pozdr.,

Koziołek

SACRUM PROFANUM CZYLI KSIĄDZ NA GADULCU

-
2011/10/30 20:23:20
A ty myślisz, że ów napój Panoramixa to co to niby było? ;p
I nie narzekaj, w końcu pan się postarał i chociaż z kosza skorzystał, a nie, standardowo, z podłogi albo fartucha personelu ^^
-
2011/10/30 20:46:02
ahh coz za wspanialy dar ofiarowal nam prawodawca robiac ze szpitali izby wytrzezwien jednoczesnie nakazujac im przechowywanie takich delikwentow (vide SPZOZ). Jak miasto bylo wojewodzkie to byla i izba, przestalo byc i najblizsza w Lodzi. Przyjezdza policja, awanturuje sie ze musimy przyjac bo darmozjady nie chca zeby im radiowoz zarzygal. Do siebie nie wezma bo ma 0,6 promila i potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej! Przyjedziemy po niego jutro [rotfl]. Wlasnie dlatego jestem za podpieciem policji [a takze pkp i kilku innych] pod samorzady i niech wiedza co znaczy musiec robic cos na wlasny koszt. Byly izby wytrzezwien przy komendach i byl spokoj. Teraz nawet w spokoju na ratunkowym polezec nie mozna bo jeden wali klocem, drugi rzyga na wszystko co zobaczy a trzeci stara sie pogryzc porecz i wybic szybe. Nasz staly bywalec upodobal sobie pisanie po scianie wlasna krwia i gownem. Ustawa nie pozwala wyrzucic. Pocieszajace jest tylko to, ze czesto pomaga postraszenie kolonoskopia i sie delikwent uspokaja po wyjasnieniu badania. Wiekszosci wystarczy wiadro i kroplowka albo nawet tego drugiego nie. Na upartego ambulatoryjnie zalatwic mozna. Delikwent i tak nie ubezpieczony wiec szpital [czyli na dobra sprawe wszyscy obywatele opacajacy skladki] sa w dupe koszt hospitalizacji. Ot przechowalnia bezdomnych i zuli. Ciekawe czy dozyje prawdziwej prywatyzacji jak to ma miejsce w stanach [chociaz nie pochwalam do konca temtego systemu bo moralnosci to za grosz nie ma ale przynajmniej jest sprawiedliwy. Troche checi i mozna go skutecznie zaadoptowac u nas] a nie "podmiotow prowadzacych dzialalnosc lecznicza sp zoo" calkowicie limitowanych przez panstwo.
-
2011/10/30 21:39:25
Jak tak to czytam, to aż mi się tej pracy odechciewa :-/

www.tutajwpisznazwe.blox.pl
-
2011/10/31 15:58:02
Morfuś, następnym razem wrzuć Tarzanboya ;]
-
2011/10/31 17:54:25
Mofriuszu, w pewnym wielkim szpitalu akademickim jest to norma ;) przynajmniej jeden zapity żul na 12 godz dyżuru ;) jak nie chirurgicznie - bo łepetyna rozwalona, to neurologicznie bo po epi, albo interna bo dobry samrytanin zadzwonił, a najdroższy hotel w mieście nie bierze powyżej 3 promili. Już nawet mamy żuloskalę smrodu...
-
Gość: Bałwanelli, 86-12-n1.aster.pl
2011/10/31 20:12:36
Jak to się człowiek cieszy w takich momentach, że ma do czynienia jedynie ze szpitalem położniczym i dziecięcym - tam takich agentów raczej jak na lekarstwo :-) Z drugiej strony podczas porodu pawik i defekacja też się często zdarza :-)
-
Gość: poziomka, adsl-76-217-98-88.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/11/01 03:19:54
Jako osoba wybitnie malo pijaca, przyjelam raz pacjenta z polamanym zebem, na dzien nastepny po jego imprezie gdzie mu tego zeba zlamano. Wydech byl na tyle toksyczny, ze mimo szybkosci jaka potrafilam osignac, maseczki, bolala mnie i tak glowa.


-
Gość: Marian, dslb-178-007-134-182.pools.arcor-ip.net
2011/11/01 07:11:33
Wlasnie wrocilem z nocki. Dzisiaj przywiezli nam jedna dame ktora byla swiecie przekonana ze pila tylko redbulla... Wynik: 1.6 promila. Godzine pozniej dolaczyla do niej kolejna nastolaka z wynikiem 1.9 promila. Obydwie co chwile mialy nowe zyczenia. Pic mi sie chce. Zimno mi. Za goraco mi. Chce do domu. Bede zygala... Itd. Potem przywiezli strazaka z wynikiem nizszym niz kolezanki: 1,5 promila. Aczkolwiek byl o wiele spokojniejszy. Usnal i nie moglismy go dobudzic :) Potem dolaczyl do niego na pol rozebrany 18latek ale moja zmiana dobiegla konca i nie przyjzalem mu sie blizej. Halloween zebralo dzisiaj niezle zniwo.
-
2011/11/01 16:17:05
Dobre...
-
2011/11/01 20:13:15
praca na SORze wymaga wyjatkowej cierpliwości do ludzi..
i pomyśleć ze za 3 i pół roku bede starac sie właśnie o taka pracę...
-
Gość: tylkoja, 212.160.70.10*
2011/11/01 20:51:55
ciekawi mnie zawsze co robicie na sor-ach jak przywożą Wam haloweenowych przebierańców - takich całych umazanych ketchupem czy innym badziewiem imitującym krew. Bo jak np. szybko ocenić która krew jest prawdziwa, gdzie jest prawdziwa rana itd mając kogoś kto ma jakieś otwarte złamanie i do tego 1,5 promila alkoholu.
Zdarzają się takie cudaki ?
-
Gość: Łukasz, host-94-231-60-112.ip.jarsat.pl
2011/11/02 22:14:02
Jak szybko ocenić, która krew jest prawdziwa przy świeżym złamaniu? Przemyć - ze świeżej będzie dalej lecieć, a szczególnie, jeśli pacjent popił. Poza tym, jeżeli rana jest poważna, na SOR pacjent trafia już zaopatrzony, bo ratownicy nie przepuszczą okazji, żeby się zabawić (a i standardy tego wymagają). To raczej jedyny halloweenowy kostium, w jakim na SOR trafiają pacjenci - mumia.

Choć w sumie ostatnio mieliśmy na oddziale pirata, hm...
-
2011/11/04 19:40:04
nie to ze szpitalne życie jest jakieś nudne bądź nieciekawe, od tylu miesięcy tu zaglądam i i sie zastanawiam kto tam taki sobie pisze i jak w takiej piosence hey zastanawia mnie "kto tam? kto jest w środku?"
-
Gość: Gruzlica, 79.139.100.11*
2011/11/05 20:15:43
ta piosenka miażdży system! :D
-
2011/11/06 19:44:15
Niestety w Niemczech nie istnieje cos takiego, jak Izba Wytrzezwien- ze wszystkimi pretensjami jedzie sie do szpitala :/

Problemem jest mlodziez, upijajaca sie na flatrate- parties, przywozona "bez ducha" do naszego szpitala, z pompa lokowana na oddziale intensywnej opieki medycznej z dumna diagnoza "Akute Intoxikation". I z calym programem.

MHH ma inna metode. Stwozyli cos w sensie izby wytrzezwien w klinice; mlodziez jest ukladana na niskich pryczach, pampersowana, zero kroplówek, tylko obserwacja, zeby nie szaleli i sobie czegos nie zrobili, czy tez zachlysneli sie wymiocinami. Glówke maja w razie czego podtrzymana, ale to juz wszystko. Gdy po paru godzinach wytrzezwiaja, maja niebotycznego kaca, pekajacy leb (z braku nawilzajaco- plukajacych alkohol kroplówek wlasnie!) i pelno w majtach, znaczy w pampersach. Czesto powycierane tylko z grubsza plamy wymiocin na ubraniu. U niektórych taka szokujaca terapia pokazuje pozytywne wyniki, co do dalszej kultury biesiadowania...

Szkoda, ze nasz ordynator nie daje sie przekonac do tej metody "leczenia". Nasi "Intox" budza sie ze swieza glowa, czysci jak lza- teoretycznie moga od zaraz isc w nowe tany.
-
Gość: Ewcia, dou69.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/07 09:26:53
rewelacja, tak właśnie powinno być, nie dac im umrzeć :D ale całą resztę niech odchorują do końca. Pozbawianie ludzi przeżycia konsekwencji własnych działań jest mordercze dla ich umysłu, serca i wątroby na dłuższą metę :)
-
2011/11/08 20:03:05
Hej przypadkowo trafiłam na Twojego bloga i się dawno tak nie ubawiłam.Ja tylko położna ,ale od 27 lat,to te szpitalne,grajdołkowe sprawy są mi bardzo bliskie ,bo zajęły mi więcej niż połowę życia,a jeszcze tak daleko do emerytury:(((
-
2011/11/13 22:10:50
Morphiuszu znowu każesz nam długo czekać na swój kolejny wpis? Lubię czytać,co piszesz,poproszę o więcej :)
-
2011/11/15 13:48:36
...Morfek, a Ty co?

Poleciałeś do Ugandy na Safari?
Hę?!
-
2011/11/20 19:38:14
A co tu taka cisza?
T Ę S K N I Ę!!! ;)
-
2011/11/21 17:13:55
Morfek - D O Ś Ć tych "odblogowych" wczasów!!!

No!

(*&^%$#@%$#@!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Gość: jolek007, ennyn.dsv.agh.edu.pl
2011/11/24 20:37:54
Morfeuszu, powiedz mi. Czy sybutramina będzie się jakoś gryzła ze znieczuleniem u dentysty? Miejscowym lub przewodowym...?
-
Gość: Krwista truskawka, wo98.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/27 00:39:16
Helooł, czemu od prawie miesiąca niematu nowej notki??? Wirówka cię zjadła, czy co? Napisz coś, bo pojadę do twojego byłego szpitala i wszystkich przepytam gdzie pracujesz. Potem tam przyjadę i zadam ci to pytanie prosto w twarz! Bwłachachacha!
-
Gość: tooska, user-31-175-16-233.play-internet.pl
2011/11/27 14:59:55
tttttttęęęęęęęęęęsssssssskkkknnnnnniiiiiiiiieeeeeeeeee
-
2011/11/28 20:41:23
Spekulowałbym, a badałem na dniach najnowsze szpitalne trendy, że doktor po rozkoszach opisywanej ostatnio dyskoteki postanowił zając się, tak ostatnio modną, aromaterapią. Roboczo nazwaną przez królika, amnezją konfekcyjną. Teraz zwierzaczek boi się, że z powodu większych możliwości badawczych, Morphiusz odbierze mu Nagrodę Nobla. ;(

Królik Doświadczalny ;)
-
Gość: , 91-216-149-134.multinet24.pl
2011/11/29 11:29:59
Morfii, tęsknię za Twoim poczuciem humoru. ;)
-
Gość: anty, user-188-33-152-4.play-internet.pl
2011/12/01 13:59:47
No i nie było "Listopad 2011" smutno.
-
Gość: , abjw52.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/04 09:24:06
Morfiik ja jestem po ratownictwie więc mi to ani nie straszne ani specjalnie nie dziwi... DO pierwszysz praktyk też myślałem, że karetka i SOR to codzienne reanimacje intubacje, konikopunkcje i odmy...
Masz rewelacyjnego bloga, a jakie było moje zdziwienie i zaskoczenie kiedy w pierwszym napotkanym poście czytam dedykację piosenki pod moim adresem... :P:P:P