|
Blog > Komentarze do wpisu
DentystaWywołałem na oddziale wielką konsternację ;] Pacjent do planowego zabiegu w znieczuleniu ogólnym. Chory jest otyły co może dawać problemy z intubacją, proszę więc o otwarcie ust celem zbadania. Stan uzębienia pacjenta bardziej niż tragiczny, górne i dolne jedynki nadają się do generalnego remontu. Pytam pacjenta czy jest w stanie przed zabiegiem (termin ma za 2 tygodnie) zaliczyć wizytę u dentysty. Chory na to, że nie widzi takiej potrzeby. Poinformowałem go, że w czasie intubacji może dojść do uszkodzenia uzębienia. W jego przypadku ryzyko jest większe, bo intubacja może być trudna, a jedynki machają mu się na wszystkie strony. Pacjent zagroził, że jak mu coś wyłamiemy to nas pozwie o odszkodowanie. Skończyło się na tym, że zażądałem konsultacji stomatologa i ewentualnie wykonania RTG jeśli dentysta uzna, że są ku temu wskazania. sobota, 24 września 2011, morphiusz
Komentarze
Gość: zosl, aamg142.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/24 17:34:37
nareszcie!!!!
Gość: wierna jak pies... czytelniczka, host86-148-83-185.range86-148.btcentralplus.com
2011/09/24 17:58:14
No sie doczekałam wpisu.Uwielbiam Pana czytac:-)
Gość: , 87-205-242-201.adsl.inetia.pl
2011/09/24 18:10:06
Dzięki Bogu Morphiusz znowu jesteś wśród żywych:)
2011/09/24 18:34:06
to sie jednak doczekałam!!! A już sie zaczynałam bać, ze coś Ci sie stało i znalazłeś si w szpitalu... z tej drugiej strony, jako pacjent.
Najlepszego, Powodzenia na noewj drodze życia zawodowego :)
Gość: dr Em, nat-tor1-17.aster.pl
2011/09/24 21:26:33
...no tak - pacjent może grozić pozwem o odszkodowanie za ubytki w uzębieniu przy intubacji a próchnica głowy mu nie przeszkadza...Typowe! I zabieg planowy? Ja odwalam natychmiast, dając za powód niebezpieczeństwo "sepsy z zęba" w okresie okołooperacyjnym. Także zapraszam po wyleczeniu i zaświadczeniem od stoma. I niech mnie pozywają :-D Pozdrawiam
2011/09/24 22:46:26
Tutaj kwestia jamy ustnej jest szczególnie mocno pilnowana na ortopedii - pacjent na endoprotezkę musi mieć zaświadczenie od stomatologa, że w buzi wszystko ok.
W poprzednich miejscach mojej pracy różnie z tym bywało - były przypadki gdzie problem wysokiego CRP cudownie rozwiązywała konsultacja stomatologiczna (a że szczękowa i ortopy były niedaleko to problemu z tym nie było). Bardziej wojownicze bywają panie z metrowymi szponami, które na wieść o tym, że trzeba się ich pozbyć reagują wstrząsem :D 2011/09/24 22:57:51
Pacjent i tak wie lepiej. I pacjent MA PRAWO. Pozwać Was, jak coś spieprzycie, nawet jeśli sam spieprzył. Bo pacjent ma prawo, to pacjent pozwie. I wie lepiej. Pozdrawiam :)
Gość: poziomka, adsl-76-223-246-74.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/09/25 00:05:46
No i niech pozywa ;)) W usa np. podpisuje sie papierek, ze nie mozna pozwac za naruszenie uzebienia w czasie intubacji. Przypadki chodza po ludziach, i niekoniecznie trzeba miec uzebienie w stanie rozkladu, zeby cos uszkodzic. Gosciu bedzie mial przynajmniej usuniete zeby w znieczuleniu ogolnym. lol.
2011/09/25 00:08:04
No, Morfeusz, w końcu siakieś ruchy zrobiłeś ;) Że tak spytam niedyskretnie - ze starego, czy nowego miejsca pobytu? Preferował bym to drugie - znaczy, że nie załapałeś w tej podróży z krańca na kraniec tak zwanej niemocy twórczej - ruch w interesie (znaczy się na blogu) musi być :) Pozdr., Koziołek Z CYKLU KONFABULEJSZYN FROM POŁLEND - KONKURS RADIOWY 2011/09/25 00:36:01
Kiedyś żeśmy szukali w literaturze stosownych danych i okazało się, że uszkodzenie zębów w czasie intubacji zdarza się w 0,5-1,2 przypadku na 1000 znieczuleń, w których zastosowano intubację.
Sam widziałem jeden przypadek gdzie u pacjenta (uzębienie w stanie fatalnym) braki w uzębieniu spowodowało przygryzienie rurki w czasie budzenia. Potem zastanawialiśmy się co z tymi zębami zrobić - był pomysł, żeby zawinąć w chusteczkę albo włożyć do słoiczka i oddać pacjentowi.
Gość: lena, abzv143.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/25 15:38:11
Historia o zębach znakomita :)
Czytam Pańskiego bloga już od jakiegoś czasu i jestem zachwycona. Czyta się naprawdę znakomicie. Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo weny twórczej oraz zdrowia :) 2011/09/26 15:14:22
Kiedyś, w początkach swojego flirtu z medycyną, spotykałem się z zainteresowaniem medyków stanem uzębienia. Polegało to na tym, że przed przyjęciem pacjentów na planowane zabiegi (albo jak w moim przypadku, przed podawaniem sterydów) lekarz pytał, o ewentualne problemy z paszczą pacjenta. Gdy słyszał, że coś jest nie całkiem tak, kazał najpierw wyleczyć, zakleić, urwać, albo uzupełnić. Od wielu lat niestety już się z tym nie spotkałem. Pewnie wzrosła świadomość pacjentów, bo w brak zaangażowania lekarzy nie sposób przecież uwierzyć. ;)
Pomysł na reformę. Skoro trafiają się jednak jednostki podobne do pacjenta opisanego wyżej, może warto wrócić do tego obyczaju? Przy okazji chory fundusz zaoszczędziłby troszkę na strachliwych. ;) A w ogóle, to dzień dobry. Bo chociaż czytam już od dawna ten kapitalny blog, napisać tu odważyłem się po raz pierwszy. Pozdrawiam Królik Doświadczalny
Gość: poziomka, adsl-76-223-246-74.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/09/26 16:00:21
Czy w tych badaniach brano pod uwage stan uzebienia?? czy statystycznie brano pod uwage tylko uszkodzenia ( i jakie one byly?)
2011/09/27 00:20:54
Poziomka dane pochodza z jednego z zagramanicznych podręczników do anestów więc ciężko mi powiedzieć co brano pod uwagę wyliczając to.
2011/09/27 10:36:09
W naszych kwestionariuszach anestezjologicznych, wypelnianych przez pacjenta jest takze pytanie o zeby, a anestezjolog ma w swojej czesci nawet grafik z 28, które sobie moze zaznaczyc. Praktycznie w paszcze malo kto komu zaglada. jedynie protezy musza byc wyjete.
Gość: dana_meadbh, host103-grc.spray.net.pl
2011/09/28 12:53:11
W lutym miałam cesarskie cięcie, musiałam donieść zaświadczenie od stomatologa, że zęby zdrowe. Przy poprzednim cięciu dwa lata temu w dużym uniwersyteckim szpitalu nikt o to nie pytał.
2011/09/30 13:11:23
Czyli jest pewna dowolność w podejściu do paszczy. Czy ktoś z fachowców mógłby pokrótce podpowiedzieć lajkonikowi, na co (po za zagrożeniem wyłamania w trakcie wtykania do paszczy rozmaitych elementów wyposażenia szpitala i wyglądem na pamiątkowej fotografii zrobionej z okazji wypisu;) może mieć fatalny stan uzębienia? Pytam, nie z powodu szukania sensacji, ale dla tego, że znam chyba kilka osób, które nastraszone mogłyby zadbać, o stan swoich siekaczy. Bez zaserwowania im odrobiny usprawiedliwionej dawki przerażenia, wygnanie ich do dentysty się nie powiedzie.
Królik Doświadczalny 2011/09/30 20:40:32
Króliku mówiąc prosto - bakterie siedzące w zepsutych zębach mogą podróżować sobie drogą krwi powodując bardzo nieciekawe skutki. Najlepszym przykładem jest prezydent Roosevelt, który dostał sepsy zębopochodnej i zmarł.
2011/10/02 21:09:24
Dziękuję. Świetny motywator. :)
Muszę sobie zostawić kartkę gdzieś na widoku, żeby udać się do dentysty. Zbliża się chyba akurat pora wizyty kontrolnej. Lepiej żebym nie zapomniał. Coś mi mówi, że raczej wcześniej niż później wyląduję na szpitalnym łóżku, podwieszony do baniaczka z solumedrolem. Królik Doświadczalny
Gość: poziomka, adsl-76-223-241-89.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/10/04 17:26:51
Te bakterie to wedruja sobie nawet po umyciu zebow, wynitkowaniu itp Co wiecej np w UK nie stosuje sie profilaktyki antybiotykowe w zabiegach dentystycznych, bo wg ich badan nie ma takiej potrzeby. Tylko naduzywa sie antybiotykow. W USA tez juz zdredukawali wskazania do tej profilaktyki. Smiesznym jest, ze tylko dziury w zebach sie bierze pod uwage, zupelnie zaniedbujac bakterie w chorobach przyzebia, ktore leczenie w Polsce lezy i kwiczy a zabiegi operacyjne sa wykonywane......w Polsce pamietam stale mialam pcjentow na tzw "sanacje jamu ustnej" w USA zero. Nikt tego nie wykonuje. Nawet krytykuje sie usuwanie zebow martwych, bo to tez mialo w Polsce miejsce, jako czesci takiej sanacji. Takze "co kraj to obyczaj" :)
|
|