|
Blog > Komentarze do wpisu
ŚwiatSzpital to coś w rodzaju małej ojczyzny. To co znajduje się poza murami szpitala to tzw. Świat. Czasami Świat przypomina sobie o nas i zaszczyca nas telefonem. Każdy kto odbierze telefon ze Świata orgazmuje się tym faktem co najmniej tydzień. Telefonami wewnętrznymi nikt się tak nie orgazmuje. Być może dlatego, że są tylko trzycyfrowe ;] *** Wchodzę do dyżurki celem wykonania telefonu w sprawie pacjenta. Pani doktor: Szef zamówił rozmowę. Ze Światem! Mówiąc krótko czekamy aż pani Basia z centrali wsadzi odpowiednią wtyczkę w odpowiednie gniazdo i połączy rozmowę ;] Chwilę potem pani Basia zadzwoniła z wieścią, że rozmowy nie będzie - widocznie szef okazał się niegodzien zainteresowania ze strony Świata. Udał się do swego gabinetu aby w samotności przeżywać tą życiową porażkę ;] *** Sekretariat. Stoi w nim telefono-fakso-cudowna maszyna robiąca wiele strasznych rzeczy. Rezydentka: a jak się z tego ustrojstwa dzwoni? Ja: a gdzie chcesz dzwonić? Rezydentka: do kliniki gdzie leczona była pacjentka. Ja: w Świat z tego urządzenia umie dzwonić tylko pani Ania! sobota, 20 sierpnia 2011, morphiusz
Komentarze
roksi_koksi
2011/08/20 09:14:23
Trochę techniki i człowiek się gubi :)
2011/08/20 11:46:47
:)
Zostałam wstrząśnięta do tego stopnia, że mi z zakamarków pamięci wypadł zapoznany pobieżnie na studiach Ervin Goffman, a konkretnie jego koncepcja "instytucji totalitarnej". Taką teoryjkę sobie skonstruował, jak posiedział trochę w klasztorach i szpitalach ;)
Gość: Gollumator, 46.204.60.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/08/20 12:28:34
U mnie próba kontaktu ze Światem jest ograniczona; tylko kilka gabinetów ma możność połączenia ze Światem Zewnętrznym po ówczesnym wciśnięciu tajemniczej kombinacji cyfr...
Gość: ewa, aalz148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/20 15:17:45
Oj, to ja większą ojczyznę mam, bo czterocyfrową. A na świat wychodzi się z cudownego urządzenia w sekretariacie najczęściej przez 0. Albo przez skypa (jak się go nielegalnie zainstaluje na stanowisku)
2011/08/20 16:31:22
...Morfek, a jak do Ciebie dzwoni Świat, to jesteś jak ta no Mega Star, co?
Gość: kaper, host-109-107-17-203.ip.media3.com.pl
2011/08/20 16:44:43
A w szpitalu uniwersyteckim gdzie się leczę, mają system w którym po PESELu można sprawdzić wyniki z laboratorium i pewnie jeszcze mnóstwo innych rzeczy. Ale jak do poradni nie przyjdę z własnym wypisem, to jest problem, bo owszem, wypis jest w systemie, ale komputer to mają na oddziale a nie w poradni.
"GW" niedawno pisała o pani, która na wczasy wzięła opakowanie po leku zamiast opakowania z lekiem, i tamtejszy lekarz do którego się zgłosiła, odmówił wypisania recepty na gębę. Z jednej strony słusznie, ale z drugiej strony - dziś, w dobie internetu, GPS-u, komórek i w ogóle, łatwiej pewnie będzie człowiekowi dolecieć na Marsa niż jednemu lekarzowi skontaktować się z drugim lekarzem (albo chociaż z panią w rejestracji, coby sięgnęła po kartę tej pacjentki). Żeby nie było niedomówień - nie miałbym nic przeciwko temu, by za taką usługę pacjentka zapłaciła (byle rozsądną cenę).
Gość: P., cvs46.internetdsl.tpnet.pl
2011/08/20 20:13:39
A wyjmuje komórke i dzwonie....
Szybciej i spokojnie. 2011/08/20 20:17:34
Jak ta technika i nauka gnają do przodu :D Wystarczy że urządzenie wielofunkcyjne ma dodatkowy bajer i juz mamy problema :D Pozdrawiam ciepło :)
Gość: MuSli, afls81.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/20 22:01:06
W moim Malym Miescie, w Malym Szpitalu, rozmowy ze Światem trzeba spisywac w zeszycie - co do sekundy! ;) bo potem kto za to integrowanie ze swiatem zaplaci?;)
Gość: iness, s189pc167.mmj.pl
2011/08/21 20:02:21
A u mnie w szpitalu, jeśli ktoś ma ochotę na kontakt ze Światem musi wrzucić do skarbonki "co łaska" ;) Skarbonka stoi obok nielicznych telefonów umożliwiających takowy kontakt :D
2011/08/21 21:26:26
Jeżeli coś cię boli:
- Dobra wiadomość: żyjesz. - Zła wiadomość: ten ból czujesz wyłącznie ty. To wszystko dookoła, co cię szczelnie otacza nie czując twego bólu, jest to tak zwany świat. Ubawi cię, że jest on realny i jedyny, a lepszego nie będzie przynajmniej póki żyjesz. Gdy już skończysz się śmiać, odrzuć logiczny wniosek, że taki świat być musi przywidzeniem lub snem. Traktuj go całkiem serio, jak on przed chwilą ciebie - dokonując wyboru specjalnej ciężarówki, by w określonym miejscu i ułamku sekundy potrąciła cię, kiedy przechodziłeś przez jezdnię. /St. Barańczak - Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce, noszonej stale na przegubie na wypadek nagłego zaniku pamięci/
Gość: Gollumator, 188.146.224.111.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/08/21 21:52:12
"A u mnie w szpitalu, jeśli ktoś ma ochotę na kontakt ze Światem musi wrzucić do skarbonki "co łaska" ;) Skarbonka stoi obok nielicznych telefonów umożliwiających takowy kontakt :D"
Zastanawiam się czy u mnie taka skarbonka by się uchowała:DDD Kiedyś nieznany sprawca porwał nam świąteczną choinkę...
Gość: asia, ejo115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/22 12:47:59
Morphiuszu dziękuję Ci za ten blog. Czytam wiele blogów medycznych, ale ten jest zdecydowanie najlepszy. Dziękuję Ci za to, że nie wylewasz tutaj swoich frustracji, nie próbujesz nikogo przekonywać do swoich racji. Dziękuję, że posługujesz się bardzo ładnym, poprawnym, lekkim językiem. Z Twoich notek można wiele się dowiedzieć, ale są również doskonałą rozrywką. Cenię to. Jak przekonałam się po lekturze wpisów innych lekarzy - jesteś unikatem, w najlepszym słowa tego znaczeniu. Przywracasz mi wiarę w medyków i utwierdzasz w przekonaniu, że wybrałam dobrą drogę.
Życzę Ci wszystkiego najlepszego!
Gość: , 77-253-34-19.adsl.inetia.pl
2011/08/22 16:54:48
ha ha ha u nas tez takie ustrojstwo zakupili......informatyk cały dzień ustawiał i każdego pytał czy posiada pan albo pani prawo jazdy na kombajn?.........ooooooooo klękajcie bogowie....
2011/08/22 18:31:34
"A w szpitalu uniwersyteckim gdzie się leczę, mają system w którym po PESELu można sprawdzić wyniki z laboratorium i pewnie jeszcze mnóstwo innych rzeczy. Ale jak do poradni nie przyjdę z własnym wypisem, to jest problem, bo owszem, wypis jest w systemie, ale komputer to mają na oddziale a nie w poradni. "
U nas w szpitalu też działa system komputerowy z masą bajerów - jedynie pracownia serologii transfuzjologicznej nie jest pod niego podłączona. Skierowania na badania tam wykonywane wystawiamy więc ręcznie, osoba za to odpowiedzialna zanosi to od labu, a potem odbiera wyniki. Poradnie przyszpitalne są skomputeryzowane; indywidualne praktyki lekarskie już nie co czasem sprawia mały problem, ale jakoś dajemy sobie radę ;)
Gość: kulozens, aarl41.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/23 15:34:12
troche nie na temat ale morphiusz może napiszesz co tam słychać u p. Krysi?
2011/08/26 23:17:50
Troche off topic
Mam pytanie odnośnie znieczuleń ZZO. Miała dwie cesarki i dwa razy mi się to zdarzyło. W szpitalu było wszystko ok a 1 po wyjściu ze szpitala pojawiały mi się nad oczami jakby błyski i od tego momentu źle widziałam. W zeszłym roku rodziłam przez cc i identyczna sytuacja ale tym razem w szpitalu - nie mówiłam lekarzom na obchodzie bo panicznie boję szpitali no i chciałam jak najszybciej wyjść. Ale czy to mogą być jakies powikłania po podaniu zzo? 2011/08/28 10:52:59
LOL To są jeszcze w Polsce czynne takie zabytkowe centrale? Moja mama "opiekowała się" centralą w wadowickim szpitalu. Z tego co pamiętam - a miałem ok. 10 - 12 lat, połowa '80-tych, to już wtedy mieli oni takiego małego "strołdżera" (głośne monstrum, w którym wybieranie numerów odbywało się na drodze elektromechanicznej; były tak zwane wybieraki, obracające się ze zgrzytem i przełączające pomiędzy stykami z cienkich blaszek. Do tego tysiące przekaźników, przełączników i innego badziewia - średnia centrala Strowger na kilkanaście tysięcy numerów generowała hałas zbliżający się w godzinach szczytu rozmów do stu decybeli). Strowger umożliwiał bezpośredni kontakt ze światem, wybierając numer kierunkowy, np "0", tudzież dzwonienie do innych działów na terenie szpitala bez konieczności pośrednika w postaci pani Basi łączącej rozmowy. Centralka o której mówisz - taki bufet z otworkami, do których wpina się odpowiednie wtyczki podobne do dużych dżeków, tyle że dłuższe - zdemontowano i zezłomowano w tym szpitalu na początku lat osiemdziesiątych. Stoi teraz ona w domu mojego ojca i robi jako stół warsztatowy. To tyle mojego wykładu z historii telekomunikacji w Polsce. Co nieco pamiętam, bo jak byłem mały, to mieszkaliśmy w służbowym mieszkaniu obok wadowickiej centrali miejskiej. Prawie się tam wychowałem jeżdżąc na wielkich aluminiowych drabinach na stałe zamocowanych równolegle do wysokich na trzy metry stojaków centrali ;) Z harcerskim pozdrowieniem, Koziołek JASZCZUR Z DECZKA NIEWYDUSZONY 2011/08/29 22:42:04
Kiedyś przełączając telefon z dziennej dyżurki do nocnej, zrobiłam jakiś myk i wszyscy, którzy do nas dzwonili łączyli się z portiernią innego szpitala klinicznego :) Ale miałyśmy radochę :)
Ogólnie, do nas nie Świat a Miasto dzwoni. Bo my bardziej lokalnie działamy :) 2011/08/29 22:47:37
wiele spraw w szpitalach działą fatalnie, ale skoro i komunikacja kuleje...
2011/09/02 02:12:41
Mm jeszcze nie widziałam u nas lekarza dzwoniącego z telefonu stacjonarnego. Tylko komórki, pewnie właśnie z podobnych przyczyn :P
2011/09/07 16:01:07
Morphiuszu a propos Świata,kiedy w końcu założysz konto na Facebooku ? :)
Gość: anty, user-46-112-121-10.play-internet.pl
2011/09/07 21:48:16
A ja czekam i czekam i czekam i........
ogólna nostalgia
Gość: kirg, 87-99-35-158.internetia.net.pl
2011/09/17 12:02:57
wrzesień już a tu nic... smutno tak troche po 2 latach czytania.
2011/09/21 09:59:17
Zajrzałam kilka dni po raz pierwszy na ten szpitalny blog, z przyjemnością zostanę tu na dłużej. Kilkanaście notek sprawiło, że się uśmiałam, choć właściwie nie powinnam - śmiałam się z absurdów głównie. Dzięki za sympatyczną lekturę, pozdrawiam :)
Gość: paolla, alu134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/22 00:17:57
u mnie po wykręceniu czwórki odzywa się pani portierka, która łączy ze światem. podaje jej się numer, cel rozmowy (służbowo/prywatnie), odkłada słuchawkę i za chwilę świat do nas oddzwania :) a gdy dzwoni świat, to sygnał jest podwójny, przy telefonach wewnętrznych tylko pojedynczy.
Gość: ewa, aabm119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/23 10:27:57
Morfeuszku, daj jakąś oznakę życia. Napisz. Chociaż o metodzie układania książek na regale w nowym mieszkaniu lub kolorach kubków w dyżurce lekarskiej. Cokolwiek ale odezwij się. Bo nam smutno :(
|
|