|
Blog > Komentarze do wpisu
CośPytanie jest proste: co to jest? http://img687.imageshack.us/img687/2707/xyzhj.jpg
Tadam: zagadka rozwiązana - magiczna maszyna to wirówka. Zdjęcie wygrzebane z netu ale na bardzo podobnym modelu (K-70) pracują u nas studenci. Wirówka jest starsza ode mnie, w czasie wirowania włącza jej się program "radosne skakanie" więc trzeba na niej siedzieć, żeby nadmiernie się nie przesuwała :> Tak poza tym aldrich podpis kłamie :P - może to kiedyś i chłodziło ale teraz freon się z tego wylewa i chłodzenie jest kaputt. Wirówki na probówki typu Eppendorf mamy równie starożytne. Oczywiście nowego sprzętu nie będzie - po co skoro studenci i tak wszystko psują, szkoda kasy.
Pamiętam jeszcze ze studenckich czasów sytuację na bloku z anestezjo jak uczyli nas intubować. Prowadzący: a teraz bierzemy laryngoskop. Ooo nie świeci się, baterie się wyczerpały. Prowadząca: (po cichu) Marek one się wyczerpały pół roku temu. niedziela, 28 marca 2010, morphiusz
Komentarze
za-co-ona-sie-obrazila
2010/03/28 01:14:14
Jak głosi napis na urządzeniu, centryfuga chłodząca przystosowana do wysokiego obciążenia?
Gość: Meg, 91.206.244.1.jpk.pl
2010/03/28 09:32:58
wygląda jak średniowieczne urządzenie do stosowania tortur :)
Gość: inessta, apn-95-41-66-214.dynamic.gprs.plus.pl
2010/03/28 09:34:47
śliczna wiróweczka :)) czyżby pani Krysia szalała?
2010/03/28 09:48:57
Jest to, oczywiście, maszyna do robienia "ping". (swoją drogą, "heavy duty cooling centrifuge -- co to może być?)
Gość: jerzu, aean234.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/28 10:17:20
2010/03/28 12:01:09
Tu są jakieś mądrości, ale tyle co wy już dążyliście napisać.
www.bikudo.com/product_search/details/102281/microprocessor_controlled_heavy_duty_cooling_centrifuge.html 2010/03/28 12:40:11
''Pytanie jest proste''-bo zdjęcie jest ''podpisane'':p?
Heavy duty cooling centrifuge, to na pewno nie jest wirówka laboratoryjna z chłodzeniem:p Czy przewidziana jest jakaś nagroda?
Gość: nika, public-gprs13655.centertel.pl
2010/03/28 14:30:41
To jest prototyp pralki Blomberg, hehhe ;-)
Gość: Pffy, host-89-191-165-23.tvteletronik.pl
2010/03/28 14:53:15
Właśnie skończyłam czytać poprzednie notki i życie szpitalne życie od razu wydaje mi się ciekawszym i nie takim strasznym. Sama zastanawiam się nad karierą lekarza, ale znając siebie plany zmienię jeszcze sto razy, po czym wyląduję w podrzędnej szkole jako sprzątaczka... ;D
Mam pytanie odnośnie szpitala, przyznaję, zainspirowane Housem. Czy u nas w Polsce istnieją oddziały diagnostyczne, czy tylko laboratoria, w których dokonuje się tej diagnostyki laboratoryjnej? Jeśli tak, to kto pracuje na takim oddziale? 2010/03/28 15:01:53
"Czy u nas w Polsce istnieją oddziały diagnostyczne, czy tylko laboratoria, w których dokonuje się tej diagnostyki laboratoryjnej?"
Laboratoria ;]
Gość: inessta, apn-95-41-96-103.dynamic.gprs.plus.pl
2010/03/28 16:43:49
skacząca wirówka! super!! A mechanika do niej nie macie? Gdybyś potrzebował, mam namiary na dobrego specjalistę z okolic Wrocławia.
Gość: Tony, acib213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/28 21:57:27
U nas w Łodzi z laryngoskopami jest tak samo... ;)
Gość: student, staticline18869.toya.net.pl
2010/03/28 22:44:42
U nas w łodzi na zajęciach z mikrobiologii (na dawnym WAM-ie) z inkubatora wyciekł jakiś płyn i tyle było po naszych szalkach Petriego, ba zajęcia się odbywały dalej a co tam
2010/03/29 04:56:01
inessta nie wiem czy jest sens ją naprawiać.
Może w końcu dostaniemy nową ;]
Gość: kolukasz, proxy11.leeds.ac.uk
2010/03/29 11:33:33
Morphi K-70 to czysta legenda i zlote czasy dla wirowek. Teraz mamy beckamana is hareusa i trzeba to wszystko seriwoswac co 6 mies bo jak nie to stoi w miejscu. a taka k-70 to cud techniki. jak nie dziala walniesz raz mlotkiem i idzie jak burza. to fakt ze czesto trzeba na niej siedziesz ale hej- tak samo dzialaly pralki polaru po 20 latach. A pralka z Boscha - wysiadla nam po 5 ciu!
2010/03/29 16:30:36
wiesz, że ja się lękam komentować u Ciebie, więc z pewną taką nieśmiałością powiem, że cieszę się, że jesteś znowu.:)
2010/03/29 23:57:01
Też wirowałam na przerażających maszynach o gabarytach 4 pralek, wadze sejfu i udźwiękowieniu startującego F16 :) Ale mają ten niezapomniany klimat i stylistykę komputerów z Pana kleksa- dlatego zawsze wspominam ten sprzęcior z rozżewnieniem :)
Gość: inessta, apn-95-40-254-254.dynamic.gprs.plus.pl
2010/03/30 08:21:03
Warto naprawiać. Nowe popsują się szybciej niż byście chcieli. Ja mam dwie wirówki produkcji DDR i wirują do dziś. Naprawić je można jednym śrubokretem. Nowe cuda techniki to elektronika wrażliwa na wsystko i psuje się co miesiąc. DDR żyje i z musu je przeglądam raz w roku. A naprawiam raz na sto lat.
2010/03/30 12:43:19
siedzieć ;)))
pamiętam, że podobną przypadłość miała pierwsza pralka automatyczna u mnie w domu :)))
Gość: titta, pc157016.botany.gu.se
2010/03/30 17:38:44
Po tym jak na zajeciach na dzien dobry zaserwowali nam "legende o latajacym rotorze" (ktory rzekomo sie urwal i wybil dziure w sciane) to do takiego sprzetu odnosilismy sie z szacunkiem, tj. jeden wlaczal, reszta sie chowala :D
Z drugiej strony jesli chodzi to mozna serwisowac wywazyc i...niech chodzi. Co z tego ze stare, ma swoj urok. 2010/03/30 18:10:18
Tita jeśli chodzi o legendę o latającym rotorze to mnie już nic w tym sprzęcie nie zdziwi.
Pamiętam jak studenci sobie wirowali i tak im to szło, że jęki-stęki wirówki było słychać w pokoju przygotowawczym na drugim końcu korytarza. Co więcej wirówka stęknęła, stęknęła i zdechła. Jak się potem okazało wszystkie probówki wsadzili po jednej stronie, bo im się zapomniało, że ma być symetrycznie ^^ Natomiast ważenie koszyczków z probówkami i wyrównywanie wagi za pomocą pustych probówek, dolewania wody i innych tego typu cudów doprowadzała niektórych do szewskiej pasji. 2010/03/30 18:13:30
kolukasz, inessta - u nas wirówki jakoś się nie psuja.
W labie się śmiali, że to wina pani Krysi przy której nawet sprzęty boją się psuć. Smiali się do czasu jak dziwnym zbiegiem okoliczności w momencie gdy Krysia miała wkurwa poszły korki :P
Gość: a., 77-253-178-199.adsl.inetia.pl
2010/04/01 16:12:06
buhaha : D Sama prawda : D Takie rzeczy tylko w polsce : D
Gość: Ula, aami246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/03 00:48:59
Mamy taką na chemii. Ja się do niej przywiązałam... ;)
Gość: kolukasz, proxy2.leeds.ac.uk
2010/04/07 10:31:45
Latajace rotory - uwielbiam te historie. Ale powiem wam ze przez 3 lata sluchalem ich i na trzecim roku na biochemii narzadow i tkanek wywalilem wirowke w powietrze. rotor nie polecial w kosmos ale bylo czarno od dymu a wszyscy siedzieli pod lawkami ze strachu przed latajacym rotorem hehe. teraz pewnie sie zdradzilem kim jestem poniewaz ta historia na pewnej uczelni jest juz legenda ;) a moje popiersie z irokezem i kolczykiemw lewym uchu stoi nad ta wirowka!
|
|