Z życia pewnego szpitala.
Blog > Komentarze do wpisu

Woda z Lurd

 Wybrałem się do pracy. Na 2h coby nie zwariować i nie zamówić sobie korespondencyjnego kursu kroju i szycia/haftu krzyżykowego/dziergania szydełkiem.

Zajrzałem do Krysi.

Akurat przyszedł pan skądś tam kontrolujący coś tam.

Pan: przyszedłem skontrolować...

Krysia: wiem. Inaczej już dawno bym Pana stąd wyrzuciła.

(patrzy na podłogę)

... ale wcześniej dałabym Panu szczotkę, bo piachu mi Pan tu naniósł.

 (patrzy na mnie)

... a Ty kochanie idz na serologię, Joasię zastąpisz. Dobrze Ci to zrobi na zdrowie.

 

 Dostałem zlecenie na 3j KKCz dla pacjenta z onko. Facet wyssał nam połowe laboratorium - wlewają w niego krew litrami, a poziom hemoglobiny praktycznie nie drgnie.

Pacjent był znany za sprawą posiadania artefaktu w postaci butelki w kształcie maryjki z odkręcaną główką. Butelka była opatrzona napisem "Cudowa Woda z Lurd". Ową cudowną wodą pacjent codziennie rano smarował sobie zmiany skórne wierząc w jej cudowne działanie.

Wydałem KKCz na oddział - w czasie toczenia pierwszej jednostki nastąpił odczyn poprzetoczeniowy. Krycha, która miała wtedy dyżur w ogólnym przyleciała z doktorem prowadzącym oglądać protokoły z LENów i PTA LISSów w celu sprawdzenia czy nie zrobiłem błędu przy odczytywaniu wyników.

Potem wypełnilim papsióra i wysłalil do Centrum.

 Przy okazji rozwikłałem medyczną zagadkę ze szczękówki. Pacjenta bolało i bolało, robili mu badania i nie wiedzieli dlaczego go boli. Powiedziałem, żeby mu podali Miansec i poczekali na efekty. Pacjent cudownie ozdrowiał i wszystkie bóle przeszły mu jak ręką odjął ;]

 Na OIT czas wesoło mija pod znakiem zatargu z doktorem aR z chirurgii, który wzywa juz trzeci raz z rzędu ekipę reanimacyjną do reanimacji trupa, bo "on przed chwilą jeszcze oddychal, trzeba go ratować!". Sęk w tym, że ta chwila była jakieś 30-40 minut temu, a pacjent jest siny i zdecydowanie dead.

Chcieli mi wcisnąć anestezjologicznego zonka w postaci pacjenta, którego praktycznie nie da się zaintubować ze względu na różne takie tam i w związku  z tym nikt nie chce go znieczulić ("zobacz M. mamy tu taki anestezjologiczny suprise... jak mu włożysz jakoś tą rurę podczas znieczulenia to będziesz łebski facet").

Póki co w planach mam co najwyżej wkładanie papuci i zaleganie przed telewizorem.

Na SORze dla odmiany chcieli mi wlepić opiekę  nad rezydentami, bo "jacyś tacy nierokujący są i potrzebny talent pedagogiczny".

Chyba pójdę na kurs tkania makatek ;]

sobota, 21 listopada 2009, morphiusz
Komentarze
2009/11/21 08:05:33
No i wreeeszcie rozbłysło słonko w ten ponury poranek :)
Jak dobrze, że tu zajrzałam.
Serdeczności, Morfeuszku.



-
2009/11/21 08:05:55
Jak się wykursujesz makatkowo, ja zamawiam makatkę z jeleniem Made in Morph. :DDD
-
Gość: Mamofyen, 77.255.140.21*
2009/11/21 08:22:01
Do mnie możesz wpaść na kurs szydełkowania :) Ale uprzedzam, że z cienkiej nitki - nie będzie łatwo!
-
Gość: Szyszynka, 72-tor-4.acn.waw.pl
2009/11/21 08:58:59
Och, jak się cieszę że jesteś! Aż się uśmiechnęłam do monitora. Pozdrowienia serdeczne!
-
2009/11/21 09:11:43
szukajcie a znajdziecie!! piszcie komentarze a będzie wam odpowiedziane!! dziękujemy i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! i do pracy, brakuje Ci tego, prawda??
-
2009/11/21 10:21:58
może spróbuj układania puzzli:) pochłania mnnnnnnnósssstwo czasu:)
-
2009/11/21 10:23:18
zapomniałam dodać,ze dzielnie trzymam za Ciebie kciuki!
-
Gość: ciriacz, em114-48-72-28.pool.e-mobile.ne.jp
2009/11/21 11:29:59
"nierokujacy" rezydenci..a to sie posmialam:)
Ze swojej strony polecam kursy: a) ikebany (mozolne i misterne ukladanie, dzierganie kwiatkow w sam raz dla lekarza:) b) kurs j. japonskiego (cos dla lubiacych wyzwania)

Tymczasem znowu mam tlumaczenie (na ang.) medyczne i ponownie- jako niemedyk- licze na drobna pomoc. Dzisiaj o OZT.
1. Tekst zrodl.: amylaza we krwi 3600 U/l. Pytanie: czy takie same jednostki powinny byc w tlum. na ang. (Na ang. stronach w necie znalazlam zapisy {liczba} IU/L )?
2. Wszystkie nazwy antybiotykow podane w tekscie w nawiasach sa z malej litery, z wyjatkiem Ranitydyny. Czy to celowe? Jakie jest prawidlowe ang. tlum: ranitidine czy ranitidinum?
Z gory dziekuje za pomoc (wybacz olbrzymi wpis..).
Arigato gozaimasu i pozdrawiam ze slonecznej wciaz jeszcze Japonii (ponoc dzis ostatni dzien cieplej jesieni)!

-
2009/11/21 12:31:56
Miło jest przeczytać taki wpis :) Oznacza on, że walczysz i nie poddajesz się chorobie :)

A pomyśl sobie jakie korzyści możesz mieć z takiego kursu kroju i szycia? ;P Sam będziesz mógł sobie wdzianko na miarę zrobić ;D
Dobrze, że poszedłeś do pracy zajrzeć, zwłaszcza jak tego potrzebowałeś.

Pozdrawiam :)
-
Gość: maria, 77-253-109-35.adsl.inetia.pl
2009/11/21 12:47:30
Rzeczywiście, tak jakby słonko wyszło tej ponurej jesieni:)
Dziękuję, że o nas, troszczących, niepokojących się pomyślałeś:)
Pewnie, że to nie nasza sprawa, ale cząstką serca zawładnąłeś i nie sposób nie myśleć o Tobie( wyluzuj rycerzu, wyluzuj:) ).
Takim to sposobem grono wielbicieli poruszało się po omacku od błędu do błędu. Trza by się było pomodlić o cierpliwość dla Ciebie, abyś miał siłę tę gorliwość nadmierną znosić:)
Jest już lepiej. Wiadomości z pierwszej reki:)
Ściskam nie za mocno:) i bezczelnie liczę na więcej:)
Polecam robótki na drutach - może jaki szal do zacieśniania więzi, albo czapka niewidka dla wszelkich chorób:)
-
2009/11/21 13:06:46
"1. Tekst zrodl.: amylaza we krwi 3600 U/l. Pytanie: czy takie same jednostki powinny byc w tlum. na ang. (Na ang. stronach w necie znalazlam zapisy {liczba} IU/L )?"

U i IU to skrót od unit/international unit - w piśmiennictwie angielskojęzycznym używa się zarówno U/L jak i IU/L. Musisz wybrać jedną z form i stosować ją konsekwentnie w calym tekście (polecam IU/L jednak).

"2. Wszystkie nazwy antybiotykow podane w tekscie w nawiasach sa z malej litery, z wyjatkiem Ranitydyny. Czy to celowe? Jakie jest prawidlowe ang. tlum: ranitidine czy ranitidinum?"

Ranitidine.
Co do dużych/małych liter - wydaje mi się, że nazwy pisane z małej to niezastrzeżone nazwy międzynarodowe, a Ranitidine pisana przez duże R to nazwa handlowa konkretnego preparatu zawierającego ranitydynę.
-
2009/11/21 13:08:23
Polecam pajączki w hafcie Richelieu czy jak to się pisze ;)
-
Gość: Piotr, 87.204.83.16*
2009/11/21 13:36:53
wiedziałem! Wiedziałem, że warto codziennie sprawdzać :)
zdrówka. Do następnego...
-
Gość: Magda, pc-209-230.ds.gumed.edu.pl
2009/11/21 13:39:59
Miło znowu wiedzieć nowy wpis na Twoim blogu. Trzymaj się cieplutko :)
-
Gość: nika, public-gprs30244.centertel.pl
2009/11/21 14:40:25
Nooo, fantastycznie :-)))
Zdrowiejesz i będziesz zdrowy, Morph :-)
Tertium non datur :-))))
-
Gość: ciriacz, em114-48-72-28.pool.e-mobile.ne.jp
2009/11/21 15:10:43
Slicznie dziekuje!:* i pozdrawiam. 3maj sie!
-
Gość: Szeherezada S., chello089076193151.chello.pl
2009/11/21 18:02:26
Makrama jest niezła. I malowanie na szkle ;-)
-
2009/11/21 20:47:42
serwus doktorze :))))))))))))
micha mi smieje na widok nowego wpisu tak szeroko, ze gdyby nie uszy to by bylo dookola lepetyny.
z kursow kola gospodyn polecam sie w zakresie haftow wszelakich tudziez koronki dworskiej zwanej takze frywolitka (poreczna ona i mozna zabrac wszedzie, nawet do samolotu przy odrobinie staran).
zaleganie w kapciach przed telewizorem szkodliwe jest ze wzgledu na brednie jakie puszczaja, chyba ze w gre wchodza tylko kanaly sportowe, ktorych z kolei ja nie ogladam.
trzymam kciukasy nadal mocno zacisniete i osmielam sie wyslac duzego buuuuuuuuuuuziaka na zdrowie (antywi dziala wiec swinska grypa sie przefitrowala).

skrzacik
-
2009/11/21 21:19:26
:)
-
2009/11/21 23:26:27
Pozdrawiam i straszetniem happy żeś się ukazał na monitorze:)

Też 3mam kciuki
-
2009/11/22 01:01:35
robótki na drutach potrafią zrelaksować, to fakt. Tylko nie wiem czy każdego :-))
-
Gość: kania1607.bloog.pl, white.lublin.ws
2009/11/22 01:46:32
Czytam namiętnie Twojego bloga, i na tyle, na ile zdążyłam Cie dzięki temu poznać, wiem, że te makatki to nie jest zbyt dobry pomysł... Chyba, że zamierzasz zmienić profil zawodowy i handlować nimi na targu. (Zawsze to jednak dodatkowe źródło dochodu) Z tematów związanych z medycyną, to możesz próbować zbudować sztuczny mózg z roweru/zegarka (wersja dziecięca), sznurka i ziemniaka, jestem przekonana, że pochłonie Cię to do reszty i zajmie mnóstwo czasu... Możesz też próbować nauczyć się grać Mozarta lewą ręką...
Pozdrawiam serdecznie, życzę cierpliwości i szybkiego powrotu do zdrowia!

P.S. Skoro masz tyle wolnego czasu, to jestem pewna, że nikt się nie pogniewa, jeśli zamiast zabijać szare komórki przed telewizorem, zaczniesz częściej tu zaglądać i raczyć nas swoimi wspaniałymi opowieściami...
-
2009/11/23 00:50:16
swetry rób ;) serio, można przy tym oglądać WSZYSTKIE seriale w tivi bądź na dividi, ja się za dziewiarstwo wzięłam przy rwie kulszowej, już mi tak zostało. jak będziesz chciał jakąś głupią czapkę to daj cynk ;)
-
2009/11/23 00:58:18
Rany, Morf, wiem, że to nudne, ale jesteś wspaniały :D
-
Gość: kolukasz, 78.147.112.13*
2009/11/23 20:05:21
Moprhi i Ciriacz - enzymy zawsze z zakresem norm niewazne czy toi U/ml czy IU/ml :) chodz przy takiej amylazie to nie wiem czy jeszcze ma to jakies znaczenie. Czesto wypis ze szpitala tego nie zawiera co jest duzym bledem.
Moprhi - jak to sie dzieje zejak ladujesz na serologi to jest konflikt poprzetoczeniowy? :) nie chcialbym Cie miec u siebie w labie bo bym chyba osiwial. A tak na powaznie - ten blog rozjasnia moje ponure wieczory, po prostu jest grejt!!!
-
2009/11/24 07:34:02
Hej doktorze :), dużo zdrowia życzę. A z kursów to ja proponuję haft krzyżykowy oraz bombki choinkowe - wstążkowe - kurs mogę zorganizować w Toronto lub okolicach ;)
-
2009/11/24 11:30:02
No, wreszcie jesteś.

Chcesz, żebi Ci klikalność spadła?

Z papuciami uważaj - od nich panowie pierniczeją :)
-
2009/11/25 10:00:21
"
Moprhi - jak to sie dzieje zejak ladujesz na serologi to jest konflikt poprzetoczeniowy? :) "

może dlatego, że zwykle siedzę na konsultacyjnej ;)

a ten pacjent miał bardzo ładną kolekcję przeciwciał ;)
-
Gość: baszar, chello087207104174.chello.pl
2009/11/25 22:02:27
No wreszcie! Odcinek niczym z odrzuconego scenariusza polskiej wersji Dr House :)
A kursy - zdecydowanie japoński. Na początku zadziwiająco łatwe, a potem można siedzieć do woli i wkuwać krzaczki. Gramatyka prosta. Tylko alfabet nie tego... Przy okazji można się w jakąś kaligrafię pobawić.
-
Gość: Ania-M, cqf89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/25 23:10:38
Jak super, że się odezwałeś Morfi ! Serdeczności ! ps. mam nadzieje, że ze zdrówkiem lepiej ....
-
2009/11/26 15:38:39
baszar to ja już chiński wolę ;)
-
Gość: Minerwa, cpv2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/07 23:46:18
Hej, miło Cię znowu poczytać! Jak chcesz wody z Lourdes, mogę Ci podesłać - Święta Przeczysta w razie potrzeby i za Tobą się wstawi, niedowiarku jeden :) O co Ją zresztą nadal proszę. Zdrowiej i kwitnij na chwałę polskiej anestezjologii - i literatury...
-
2009/12/16 22:47:27
Heh, podczas pobytów w klinice też widziałam swoje;) Czego to ludzie nie przemycają na pokój;) i % "rzeczy" się zdarzają, i dymiące;) Dzielnie konfiskowane przez personel medyczny;] ale ludzie to uparci są;)
-
Gość: ???, aawf129.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/29 10:06:48
A Ty masz kurs z serologii?
-
2009/12/30 22:11:25
a jak myślisz ;)?