|
Blog > Komentarze do wpisu
ĆfyczeniaKontrola z Sanepidu. Panie kontrolujące poza zaglądaniem gdzie sie da, niuchaniem czym to sprzątaczka myje podłogę opracowały nowe sposoby kontroli. Pani kontrolująca (K) wybrała się na salę chorych i zaczęła przepytywać pacjentkę (P): K: jak pielęgniarka przychodzi ma ze sobą rękawiczki? P: ma K: i zmienia po każdym pacjencie? P: tak zmienia. K: a lekarze też noszą rękawiczki jak badają? P: pani dyrektor jak bada to nie ma ale pozostali mają.
Oczywiście kontrola sanepidu poprzedzona była wielkim sprzątaniem i chowaniem tego wszystkiego co przed panami kontrolującymi schować należy. Jak się okazało panie kontrolujące przyjdą jeszcze raz, bo mamy jakieś zakażenie szpitalne i będzie jeszcze jedna kontrola. Nie da się tego załatwić za jednym zamachem, bo coś tam, coś tam. Pani dyrektor skompromitowana sanepidem na spotkaniu z dyrektorem stwierdziła, że skoro na OIT brakuje łóżek i nie możemy przyjmować nowych pacjentów, bo jest komplet (mamy urodzaj jeśli chodzi o politraumy) to zawsze można dostawić na sali dodatkowe łóżko. Poza tym ona nie rozumie zachwytów nad naszym oddziałem i nie pojmuje dlaczego dostajemy zawsze najlepsze pielęgniarki, a jej oddział dostaje jakieś "ochłapy". Szatan został uświadomiony, że przepisy sa takie, a nie inne. Oczywiście cała historia o tym jak to pani doktor nazwała pielęgniarki z oddziału ochłapem rozniosła się po szpitalu. Skutek taki, że żadna pielęgniarka nie kwapi się do współpracy z nią. Kadencja pani dyrektor niedługo się kończy więc zostanie rozpisany konkurs na stanowisko dyrektora medycznego. W kuluarach (czytaj w palarni i kiblach oddziałowych) trwają spekulacje kto ze szpitala ma szanse na pogrzebanie szans Szatana na reelekcję. Wszyscy mają nadzieję, że zostanie wybrany ktoś ze szpitala, a nie jakaś totalnie nie znana nam istota z zewnątrz. Ordynator SOR i kierownik specjalizacji stwierdził, że sprawdzi nasze umiejętności udrażniania dróg oddechowych. Dla mających problemy miały być zorganizowane dodatkowe ćwiczenia na fantomach i ewentualne intubowanie na bloku pod kontrolą anestezjologów. Ćwiczenia miały się odbyć bladym świtem, ja byłem niewyspany, głodny i z niskim poziomem kofeiny we krwi, a szef stwierdził, że też mam się pojawić i poćwiczyć. Wywalił mnie z sali po jakichś pięciu minutach po tym jak zapakowałem manekinowi rurkę bez laryngoskopu i żelu. Tuż po mnie wyleciał Piter za próbę sabotażu - wpadł na genialny pomysł, że zamiast wpychać manekinowi rurę zrobi mu dziurę znaczy się tracheotomię. Dla zainteresowanych - link do filmiku jak taka tracheotomia może wyglądać. Jak już żeśmy wylecieli można było iść na kawę do automatu ;] W planie sa już ćwiczenia położnicze na manekinie, który ma nawet odczepiane łożysko i pępowinę ;] Tymczasem na ginekologii mają jakąś dziwną serię cesarek pt "macica nie chce się kurczyć", które kończą się podaniem meterginy/enzaprostu i wiązanką ze strony zespołu anestezjologicznego (polecam poczytanie jakie efekty uboczne powoduje enzaprost i wszystko stanie się jasne). W ramach umilania jesiennych wieczorów chyba zszyję sobie jakiegoś banana. Od biedy może być kurczak (jak mi się uda wyjąć nitki to potem sobie z niego kotlety zrobie). piątek, 25 września 2009, morphiusz
Komentarze
gin-ny
2009/09/25 07:11:58
Hurrrrraaaaa!!! Nareszcie wróciłeś!!
Gość: inessta, apn-77-112-135-107.dynamic.gprs.plus.pl
2009/09/25 07:49:01
Morphiuszu!! Ćwicz, ćwicz, nauki nigdy dość. Co do sanepidu to w środę ja też mam pogrom, trzęsienie ziemi i tornado w jednym czyli kontrolę sanepidu. Pani jest nieprzejednana, posługuje się swoimi przepisami, normami przez siebie wymyślonymi i na każdy sprzeciw, mówi: ja wiem lepiej. Ja już się pogodziłam z tym , że i tak w protokole pokontrolnym będzie elaborat na temat braków, nieścisłości i niedociągnięć.
Gość: Grey, 093105219095.rybnik.vectranet.pl
2009/09/25 09:18:30
No wreszcie wróciłeś :) Bo już się zastanawiałam, czy jakiejś ekspedycji ratunkowej nie wysyłać :)
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/25 12:45:22
Historyjka o zawalonym ćwiczeniu jest dosyć ponura. Czyżby klasyczne twardzielstwo "ja nie będę tego ćwiczył, bo ja to doskonale umiem" tudzież "zawaliłem ćwiczenie tylko dlatego że mi się nie chciało, ale jakbym robił naprawdę to ho ho"?
I dlaczego lekarz przychodzi do pracy w takim stanie, że nie daje rady wykonywać czynności zawodowych? Mógłbym jeszcze zrozumieć zmęczenie po 8 godzinach szychty, ale z samego rana? Coś mi się wydaje że pani dyrektor wypominająca laborantom picie kawy dlatego jest tu malowana ponurymi barwami, że wytyka pracownikom niewygodną prawdę.
Gość: BJK, do106.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/25 13:24:07
cytat z postu powyżej: "Pani jest nieprzejednana, posługuje się swoimi przepisami, normami przez siebie wymyślonymi i na każdy sprzeciw, mówi: ja wiem lepiej. "
czy aby na pewno są owe normy przez panią z sanepidu wymyślone ?!? zastanów się zanim coś napiszesz :) albowiem panie z sanepidu nie mogą mieć własnego widzimisię, też mają szefów ;) i przepisy ;) , z których są rozliczane... pozdrawiam! pani z sanepidu :) 2009/09/25 13:52:01
cytuję:
"albowiem panie z sanepidu nie mogą mieć własnego widzimisię, też mają szefów ;) i przepisy ;) , z których są rozliczane... pozdrawiam! pani z sanepidu :)" co dobitnie pokazal wczorajszy material nadany przez tvn w programie uwaga skrzacik
Gość: BJK, do106.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/25 14:23:19
:) ja nie wypowiadałam się na temat starego mięsa, lecz procedur jakie obowiązują w szpitalach :)
niestety nie widziałam tego materiału w TVN-ie, aczkolwiek czytuję wiadomości w internecie i sama jestem zszokowana i zniesmaczona historią o starym mięsie. osobiście oczekuję wytropienia i ukarania winnych. pozdrawiam :) 2009/09/25 15:31:54
"czy aby na pewno są owe normy przez panią z sanepidu wymyślone ?!? "
biorąc pod uwagę, że pytanie o podstawy prawne zostaje skwitowane dłuuugim milczeniem ;) Poza tym moja znajoma pracuje w sanepidzie więc wiem mniej więcej co pochodzi z góry a co od pani kontrolującej ;] A próbki detergentu celem zbadania czy salowa za bardzo go nie rozcieńcza jeszcze nikt u nas nie pobierał. "Czyżby klasyczne twardzielstwo "ja nie będę tego ćwiczył, bo ja to doskonale umiem" tudzież "zawaliłem ćwiczenie tylko dlatego że mi się nie chciało, ale jakbym robił naprawdę to ho ho"? " Nie. Specjalizacja z AiIT ;)
Gość: , dbm211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/25 15:55:16
Morfeuszu :) ja też jeszcze nie spotałam się z przypadkiem, że sanepid pobierał próbkę detergentu do badania, po prostu szpitale same powinny to robić , we własnym interesie, po to istnieje Sekcja Epidemiologii i po to zatrudnione są pielegniarki p/epidemiczne. Generalnie wszystkim wiadomo, że szpitale borykają się ze zbyt niskimi budżetami i oszczędzają gdzie się da, a na pewno na drogich profesjonalnych preparatach do dezynfekcji... bo przecież taniej jest zmyć podłogi płynem do mycia naczyń Ludwik, który nie nadaje się do mycia owych powierzchni i jest w efekcie kapitalną pożywką dla wszelakich drobnoustrjów.
"biorąc pod uwagę, że pytanie o podstawy prawne zostaje skwitowane dłuuugim milczeniem ;) " pozwolisz, że nie będę komentować... niekompetentna, nie przygotowana, nie powinna kompromitowac Inspekcji ! pozdrawiam BJK :) 2009/09/25 16:09:11
Ciekawe czy te macice się nie kurczą i to jest powodem cesarki - może mniej leków rozkurczowych w ciąży i mniej panicznych reakcji na normalną 'gimnastykę' macicy w ciąży by pomogło. Czy też te macice się nie kurczą po cesarce?
Gość: bila-lastivka, 147-goc-3.acn.waw.pl
2009/09/25 16:13:54
Ja ostatnio miałam szkolenie z ustawy, z której korzystam w pracy od ponad trzech lat i systemu informatycznego, który również wykorzystuję od trzech lat. Marność to była okrutna.
Nie dziwię się Morf, że masz odczucia, jakie masz podczas absurdalnych ćwiczeń. Jeszcze z rana... O zgrozo! 2009/09/25 16:52:43
"W planie sa już ćwiczenia położnicze na manekinie, który ma nawet odczepiane łożysko i pępowinę ;]"
zaproponujecie cesarkę? ;)
Gość: inessta, apn-77-113-47-95.dynamic.gprs.plus.pl
2009/09/25 18:46:56
Wiad. Do Pani z Sanepidu:
pisałam o konkretnej pani, a ona ma właśnie własne przepisy. Postarałam się i przewaliłam tony ustaw, rozporządzeń i innych pism i czarno na białym sprawdziłam co było nakazane tymi dokumentami a co nie.znalazłam też starą koleżankę ze szkoły, która też pracuje jako inspektor w sanepidzie więc miałam dostęp do sanepidowskich dokumentów. Więc wiem, że przepisy tej pani miały się nijak do właściwych przepisów. Potwierdzam info Morphiusza, ze prośba o podstawy prawne pani ta zbywa milczeniem i to dłuuuuuugim. Przykład? proszę: jeśli wykładzina na podłodze jest łączona to szczelina między łączeniem nie może być większa niż 3mm. Mierzyła metrówką każdy rozstęp wykładziny. Który przepis o tym mówi? p.s. poprzednia pani była konkretna. podawała przepisy, cytowała ustawy i rozporządzenia, wyjaśniała wszystkie wątpliwości. Ale odeszła z Sanepidu do lepszej pracy. 2009/09/25 19:40:33
inessta u nas pani przyszła i kazała przykryć nieużywane sprzęty, bo się zbiera kurz. Następnym razem krzyczała dlaczego to przykryte - "przecież tu się kurz zbiera!".
Jak oddziałowa zwróciła jej uwagę, że sama tak kazała zarzuciła nam kłamstwo (potem się zmyła jak oddziałowa zaproponowała odświeżenie jej pamięci papierami z poprzedniej kontroli). Kochamy też dziwne rozwlekłe raporty z ktorych nic nie wynika ;] Na szczęście następną kontrolę przeprowadzi nasz ulubiony Mr Konkretny więc w końcu się dowiemy co robimy źle. Nie mamy natomiast żadnych kłopotów jesli chodzi o zgłaszanie różnych chorób do sanepidu - jest kompetentnie i miło.
Gość: BJK, dbm211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/25 19:42:13
inessta w odpowiedzi na Twój konkretny przykład odpowiadam, że tragedią sanepidów jest nieprawdopodobna rotacja pracowników - młodych dobrze wykształconych pracowników, którzy znajdując jakąkolwiek szansę na inną pracę, po prostu zwiewają z sanepidów. Zostają marnie opłacani, w pewnym procencie marni pracownicy.
Pani, która wymyśliła mierzenie szczelin w wykładzinach linijką jest tylko godna politowania ... a od decyzji zawsze można się odwołać ! A Tobie gratulacje ! :) przynajmniej teraz jesteś nieźle zorientowna w przepisach, w tych nieżyciowych starych, które obowiązują, jak i nowoeuropejskich ... zdrowy rozsądek może nas tylko uratować :) pozdrowiam BJK pani z sanepidu
Gość: BJK, dbm211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/25 19:45:47
Nie mamy natomiast żadnych kłopotów jesli chodzi o zgłaszanie różnych chorób do sanepidu - jest kompetentnie i miło.
zgłaszacie przynajmniej podejrzenia w ciągu 48h ? jeżeli tak, to mistrzostwo świata :) na temat zgłaszania chorób do sanepidu mogę pisać do rana ... pozdrawiam BJK 2009/09/25 23:20:29
Ten Twoj szef to on na pewno nie ma jakiej andropauzy? Gonic anestezjologa po manekinie?
Albo ma guza albo Alzhaimera. 2009/09/25 23:29:23
Abi to jest ten lansiarski manekin, który się trzęsie i wymiotuje i robi inne fajne rzeczy :P
Chętnie bym się nim pobawił ale mi inni przeszkadzali :P
Gość: elsa, hpw42.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/26 01:26:09
Morph, a nie zdrowiej gustować w żywych kobietach, a nie w gumowych lalkach/manekinach? :P
Gość: c-thru, host-89-228-102-246.olsztyn.mm.pl
2009/09/26 10:23:09
panie z sanepidu zawsze są nieprzejednane...czasem zastanawiam się czy została w nich choć garstka ludzkich odruchów,ale można je tłumaczyć tym,że podlegają komuś wyżej;) naszła mnie wizja wspomnianych przez Ciebie kotletów,lecz nie z kurczaka,ale bananowych;)mogłyby zrobić furorę w kuchni wegetariańskiej;)hehe
Gość: Alia, chello089075143047.chello.pl
2009/09/26 19:47:47
My w ramach dopustu mamy z kolei panią wizytatorkę. Która również ma swoją własną wizję pracy szkoły, niekoniecznie znajdującą potwierdzenie w przepisach. Innymi słowy - współodczuwam.
Za to w październiku szkolenie BHP. Ciekawe, czy będzie równie rozrywkowe, co z pierwszej pomocy. 2009/09/26 20:06:16
Hm, a czym wymiotuje ten manekin? :}
Na hasło "Enzaprost" wyskoczyła mi m.in. dyskusja na kulturystyce. Eh, Ci mężczyźni... Miło, że wróciłeś... 2009/09/27 00:41:50
Morfi, pamietam jak go MP w krakowie dostala i nasz specjalista krajowy, niejaki Dzejdzej, bawil sie kontrolkami. Najladniejszy byl dzwiek regurgitow- taka wnerwiona zaba :D Do pelni szczescia organoleptycznego brakowalo jedynie zapachu z przetrawionych gumijagod...
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/28 09:57:55
"Czyżby klasyczne twardzielstwo "ja nie będę tego ćwiczył, bo ja to doskonale
umiem" tudzież "zawaliłem ćwiczenie tylko dlatego że mi się nie chciało, ale jakbym robił naprawdę to ho ho"? " Nie. Specjalizacja z AiIT ;) Nie do końca rozumiem. Specjalizacja z (jak się domyślam) Anestezjologii i Intensywnej Terapii? No to lekarz takiej specjalności powinien chyba umieć zrobić ten zabieg, który Ty zawaliłeś? Nie wiem czy na pewno chciałes potwierdzić, że Twój szef miał rację, ale niewątpliwie Ci się to udało.
Gość: nika, 193.0.79.1*
2009/09/28 12:06:55
"Nie do końca rozumiem. Specjalizacja z (jak się domyślam) Anestezjologii i Intensywnej Terapii? No to lekarz takiej specjalności powinien chyba umieć zrobić ten zabieg, który Ty zawaliłeś? Nie wiem czy na pewno chciałes potwierdzić, że Twój szef miał rację, ale niewątpliwie Ci się to udało."
Łohoho, Wysysacz zmienił ksywkę i ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, buhaha :-DDD 2009/09/28 12:47:01
Nika - nie dokarmiaj trolli (bo się spocisz ;P)- ni widzisz , że głodny???! Bez pożywki może da spokój.
"Oczywiście kontrola sanepidu poprzedzona była wielkim sprzątaniem i chowaniem tego wszystkiego co przed panami kontrolującymi schować należy. Jak się okazało panie kontrolujące przyjdą jeszcze raz, bo mamy jakieś zakażenie szpitalne i będzie jeszcze jedna kontrola. Nie da się tego załatwić za jednym zamachem, bo coś tam, coś tam" Herr Dohtor ma zaszczyt pracować w wyjątkowo wysprzątanym szpitalu. (A myślałam,że tylko u mnie pucuje się i chowa pożywkę dla kontrolerów). Stalowych nerwów przed i w trakcie kolejnej kontroli. Pozdrawiam - e. 2009/09/28 13:08:06
Nika naprawdę odpuść sobie trolla. Naprawdę nie ma sensu z nim dyskutować. Nie chcemy chyba karmić trolli.
A co do sanepidu to ja pamiętam jak u nas czepiali się o apteczki w pracy :) Najpierw o to że jest na stołówce, bo to za daleko i ma być na hali, a później jak była na hali, że na hali jednak nie może być :) Za to teraz mamy na 4 osoby pracujące 2 apteczki :) jedną użytkową a drugą pokazową ;P
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/28 16:06:25
Nika: O, znowu się zaczyna spontaniczna akcja osłaniania bujną piersią biednego chłopca, od razu z wątkiem jak by tu zbudować uzasadnienie do nieodpowiadania na niewygodne kwestie?
Ale do rzeczy. To gdzie ja nie zrozumiałem czegoś napisanego, hę? Jakiś konkrecik? Zdziwiłbym się, gdybyś taki podała, ale może mnie zaskoczysz? 2009/09/28 16:53:42
"No to lekarz takiej specjalności powinien chyba umieć zrobić ten zabieg, który Ty zawaliłeś?"
a kto powiedział, że zawaliłem? manekin został zaintubowany a przecież o to w ćwiczeniu chodziło ;) 2009/09/28 18:04:37
Czytanie ze zrozumienie, MX, to jednak podstawa. Nie rozumiesz- nie komentuj. Zapytaj. Kobiet nie zdenerwujesz. I mozna bedzie podyskutowac o czyms naprawde wpierniczajacym jak ZUS czy inny Sanepid.
Gość: Gość, dpv237.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/28 18:59:44
@Morphiusz - ja wiedziałem, że ktoś nie zrozumie tego kawałka o samej rurce...
Ale właśnie, może wyjaśnisz niektórym, takim jak ja, po co ten żel i w ogóle o co chodzi z tą strzykawka i wężykiem co wchodzi poza rurką jeszcze do środka podczas intubacji? 2009/09/28 21:22:15
Rurka ma na końcu balonik, który pompuje się po włożeniu rurki. Po to jest strzykaweczka i wężyk ;)
Dzieki balonikowi rurka jest ufiksowana i się nie przesuwa - minusem jest to, że pacjent może się nabawić odleżyn tchawicy.
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/29 09:39:09
"a kto powiedział, że zawaliłem?
manekin został zaintubowany a przecież o to w ćwiczeniu chodziło ;)" 'Wywalił mnie z sali' jakoś nie wygląda na nagrodę za _dobre_ wykonanie zadania. Skoro powodem wywalenia był brak tego jakiegoś żelu i czegoś jeszcze - widocznie były to jakieś istotne elementy. I sorry, nie przemawia do mnie argumentacja, którą zdaje się chcesz zasugerować, że na ćwiczeniach Ci się nie chciało, ale w rzeczwistości to byś zaintubował że aż pacjent by brawo bił. abnegat: Konkretny przykład niezrozumienia poproszę. Takiego rzeczywistego niezrozumienia, a nie wynikającego z niekompletności informacji podanych przez autora. 2009/09/29 11:41:21
MX, wlasnie tak trzeba bylo od poczatku. Zapytac.
Uprzejmie sluze: intubacja to wprowadzenie rurki (zwanej intubacyjna) do drog oddechowych (dokladnie: do tchawicy; istnieja rurki dooskrzelowe, uzywane w trakcie zabiegow torakochirurgicznych). Do wykonania tego zabiegu uzywa sie laryngoskopu. Poniewaz manekin wykonany jest z tworzywa sztucznego- co odroznia go od ludzi- rurka czesto klinuje sie, utrudniajac lub uniemozliwiajac intubacje. Dlatego w czasie cwiczen uzywa sie zelu. jednak ktos kto jest dobrze wyszkolony, zaintubowac potrafi rowniez bez zelu. Dodatkowo nie zrozumiales ustepu o intubacji bez laryngoskopu. Manewr ten jest bardzo trudny i nikt go na pacjencie nie wykonuje- bo nie ma po co. Ale w czasie cwiczen jest to dosc czesta zabawa - cos jak ulanskie obcinanie swiec szabla. Takich ludzi sie zazwyczaj wywala z zajec pozwalajac mniej wprawnym cwiczyc. Mam nadzieje ze wszystko jasne. Jezeli masz jeszcze jakies watpliwosci, pytaj.
Gość: Gość, dot53.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/29 11:48:43
@MX - o nie nie nie. Wybacz, ale chrzanisz. Powiedz mi, po co zapraszać Anestezjologa na ćwiczenia z zakresu intubacji, skoro on sam ma to w małym palcu u nogi opanowane do bólu id o PERFEKCJI? Po to aby pomagał wykładowcy (a więc powinien o tym wiedzieć i to powinno być z nim uzgodnione) - czy po to aby ów zaproszony się śmiertelnie nudził?
Każdy nieco myślący człowiek będzie umiał przewidzieć sytuację, w której dojdzie do albo zanudzenia gościa na śmierć, albo jakiejś draki. A że prowadzący nie umie kojarzyć pewnych faktów - jego problem. [no ok, Morphiusz też mógłby spróbować dojść do porozumienia z wykładającym, ale "pałeczka" tak czy inaczej jest w ręku prowadzącego zajęcia, a nie jego] A swoją drogą, pacjenci Morphiusza mogą się przestać bać intubacji ;-)
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/29 12:29:30
"MX, wlasnie tak trzeba bylo od poczatku. Zapytac. "
A na jakiej podstawie? Do zadania pytania trzeba mieć przesłanki. "Uprzejmie sluze: intubacja to wprowadzenie rurki (zwanej intubacyjna) do drog oddechowych (dokladnie: do tchawicy; istnieja rurki dooskrzelowe, uzywane w trakcie zabiegow torakochirurgicznych). " Nieeeeee, naprawdę? No nie może być. "Do wykonania tego zabiegu uzywa sie laryngoskopu. " Czyli ćwiczenie wykonane bez laryngoskopu jest wykonane nieprawidłowo, niezgodnie z procedurą. "Poniewaz manekin wykonany jest z tworzywa sztucznego- co odroznia go od ludzi- rurka czesto klinuje sie, utrudniajac lub uniemozliwiajac intubacje. Dlatego w czasie cwiczen uzywa sie zelu. jednak ktos kto jest dobrze wyszkolony, zaintubowac potrafi rowniez bez zelu. " Gratulacje zatem dobrego wyszkolenia. Tylko po co kozaczyć i zapewne też uszkadzać manekina (bo skoro się klinuje, to działają na ten plastik jakieś spore siły)? "Dodatkowo nie zrozumiales ustepu o intubacji bez laryngoskopu. Manewr ten jest bardzo trudny i nikt go na pacjencie nie wykonuje- bo nie ma po co. Ale w czasie cwiczen jest to dosc czesta zabawa - cos jak ulanskie obcinanie swiec szabla. " No to gratuluję jeszcze raz umiejętności ułańskich, a na przyszłość jako pacjent proponuję stosować normalne procedury, a nie na ćwiczeniach kozaczyć, a na pacjentach robić rzeczy których na ćwiczeniach nie było - bo poszły na kozaczenie. "Takich ludzi sie zazwyczaj wywala z zajec pozwalajac mniej wprawnym cwiczyc. " Słowo "wywalić" oznacza usunięcie w pewnym sensie karne. Proponuję na przyszłość precyzyjniej dobierać słownictwo, żeby się potem nie dziwić że nie zostało się właściwie zrozumianym. "Mam nadzieje ze wszystko jasne. Jezeli masz jeszcze jakies watpliwosci, pytaj." Twoja wypowiedź nie nasuwa mi żadnych dodatkowych wątpliwości, wydaje się być kompletna. Oczywiście pozostaje otwartą kwestią czy wyraziłeś się wystarczająco precyzyjnie.
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/29 12:35:51
"Wybacz, ale chrzanisz. Powiedz mi, po co zapraszać Anestezjologa na ćwiczenia z zakresu intubacji, skoro on sam ma to w małym palcu u nogi opanowane do bólu id o PERFEKCJI?"
A skąd wiesz że ma? Bo jest anestezjologiem? Mocą swojej specjalizacji potrafi? Ubędzie mu czegoś jak się da sprawdzić? A może akurat popadł w rutynę i cały czas popełnia jakiś błąd na tyle niewielki, żeby intubacja zadziałała, ale jednak znaczący? Nauczycieli się od czasu do czasu audytuje, piloci samolotów są kontrolowani czy nie stracili umiejętności, strażacy ćwiczą, żołnierze mają okresowe testy sprawnościowe - jakoś nie umierają od tego z zażenowania. 2009/09/29 12:49:00
Abi ja Cię proszę, nie dokarmiaj trolli :)
Zobacz, że MX koniecznie szuka czegoś, żeby się czepić. I wcale nie chodzi mu o rzetelne informacje ale o pokazanie jaki to on jest cacy. 2009/09/29 13:06:44
"Dodatkowo nie zrozumiales ustepu o intubacji bez laryngoskopu. Manewr ten jest bardzo trudny i nikt go na pacjencie nie wykonuje- bo nie ma po co. Ale w czasie cwiczen jest to dosc czesta zabawa - cos jak ulanskie obcinanie swiec szabla."
Abi czasami się wykonuje ;) " Czyli ćwiczenie wykonane bez laryngoskopu jest wykonane nieprawidłowo, niezgodnie z procedurą. " nie doczytałeś ;)
Gość: Gość, dot53.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/29 13:29:29
@MX - tak dokładnie. Bo jest Anestezjologiem. To znaczy, że na swój tytuł zapracował, zdał egzaminy państwowe i nie raz prowadził czy to sam czy pod okiem innych znieczulanie pacjenta, a więc intubację raczej na pewno ma opanowaną. Jeśli uważasz, że jest inaczej, proszę, przeczytaj:
www.cmkp.edu.pl/programy_pdf/Anestezjologia%20i%20intens%20terapia%20podstawowy.pdf Ogólna liczba znieczuleń 1500, z czego 500 z. ogólne. Niech nawet tylko 400 z tego będzie na intubacji... ale to i tak chyba sporo? I ciekawy cytat: " Inne zabiegi: Specjalizujący się powinien rejestrować wykonywanie lub współudział w specjalnych rodzajach procedur jak np.: bronchofiberoskopia, intubacja na ślepo, intubacja dooskrzelowa, maska krtaniowa, autotransfuzja śródoperacyjna, itp. " Wybacz MX, ale pieprzysz - Anestezjolog MUSI umieć wykonać zaintubowanie "na ślepo". I to JEST OKREŚLONE w programie specjalizacji. 2009/09/29 14:05:48
Morfi, jak rodzic pragne - nigdy nie musialem ;)
Gosciu, intubacja na slepo to gdy krtani nie widac. Sa do tego rozne usprawniajki- przeszkadzajki. Zazwyczaj okkrutnie przerazajace :D
Gość: Gość, dot53.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/29 14:23:18
@abi - nie wiem, ja się nie znam, ale znalazłem:
www.omnibus-med.com.pl/specjalistyczny-sprzet-drobny/narzedzia-i-przyrzady/rurka-krtaniowa " Rozmiar i kształt rurki krtaniowej (krótka w kształcie litery S) umozliwia intubację bez użycia instrumentów (laryngoskopu). Taka intubacja "na ślepo" nie drażni strun głosowych ani tchawicy, końcówki rurki znajduja się w przełyku. " Czyli: - istnieje intubacja na ślepo - i jest ona prowadzona bez laryngoskopu. A więc? 2009/09/29 19:33:58
Na slepo - czyli ze nie widac ;)
w sumie nigdy wlosa na czworo nie dzielolem ale jak intubacja - no to rura w tchawicy byc powinna... Teraz wchodzi w uzycie tzw maska krtaniowa czyli przyrzadzik za pomoca ktorego sie wentyluje pacjenta w czasie zabiegu, a ktory sie wklada na slepo. Ale raxzej nikt tego intubacja nie nazwie. To co przytoczyles to taki smiszny wymalazek przed eLeMejowy (LMA) - wsuwa sie na slepo do przelyku, nadmuchuje oba balony i probuje wentylowac. Nie lubie i nie polecam. Byla jeszcze taka odmiana zwana CombiTube ktora byla na chybil-trafil. Jak wlazla do przelyku to dzialalo sie jak z rurka krtaniowa a jal do tchawicy to ja zwykla rurka intubacyjna. Ja teraz mam LMA I-gel, tez sie to zaklada "na slepo" czyli bez kontroli wzroku, mysle ze to bedzie przeszlosc wentylacji w zabiegach planowych. Natomiast intubacja sensu stricto, znaczy z wsunieciem rurki intubacyjnej do tchawicy zazwyczaj wymaga uzycia jakiegos narzedzia ktore uwidoczni krtan. Procz laryngoskopu jest tego troche- niektore zupelnie odlotowe. 2009/09/29 20:18:38
"Byla jeszcze taka odmiana zwana CombiTube ktora byla na chybil-trafil. Jak wlazla do przelyku to dzialalo sie jak z rurka krtaniowa a jal do tchawicy to ja zwykla rurka intubacyjna."
Pamiętam boom i modę na Combi - próbowano nam to wciskać na oddział i do karetek opowiadając rózne ciekawe historie na jej temat (że zabezpiecza przed zachłystem tak jak rura intubacyjna i takie tam). Potem się okazało, że przygoda pacjenta z Combi może być dość traumatyczna i sprawa jakoś ucichła. Obecnie w karetkach z tego co wiem "w razie czego" mają LT i Quicktracha. LMA jest fajna i w ogóle ale w niektórych szpitalach Polandii sterylizuje się je do oporu zamiast wyrzucać ze względu na koszty ;]
Gość: Anna.klamerka, cpd127.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/29 20:22:35
Morfi, pisz częsściej ! ;). Już się obawiałam że znielubiłeś swojego - naszego ! - bloga :)
Gość: warszawianka, 86-160-n1.aster.pl
2009/09/29 21:12:47
morphi jesteś genialny, szkoda że jest tak mało lekarzy takich jak ty...
Gość: warszawianka, 86-160-n1.aster.pl
2009/09/29 21:43:11
Gość: inessta, apn-77-113-252-101.dynamic.gprs.plus.pl
2009/09/30 06:48:50
No nawet fajny ten reality show.Trafiłam przypadkiem w tv. Doktor przystępnie i klarownie tłumaczy co robi. Spokojny, opanowany i rzeczowy. Za to pielęgniarki - miodzio!! Szkoda, że nie mogą chodzić na szpilkach, pewnie by tam chodziły. :))
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/09/30 16:55:03
"" Czyli ćwiczenie wykonane bez laryngoskopu jest wykonane nieprawidłowo, niezgodnie z procedurą. "
nie doczytałeś ;) " Widocznie nie było dopisane. "Wybacz MX, ale pieprzysz - Anestezjolog MUSI umieć wykonać zaintubowanie "na ślepo". I to JEST OKREŚLONE w programie specjalizacji. " I właśnie dlatego powinno to być co jakiś czas sprawdzane - czy dalej umie to zrobić prawidłowo. Dziwi Cię to? A że pilota Jumbo Jeta co jakiś czas sprawdzają, czy nie stracił kwalifikacji to Cię nie dziwi?
Gość: nika, public-gprs35225.centertel.pl
2009/09/30 17:52:59
Z tego rozumkowania wynika, że umiejętności pilota dżambo dżeta sprawdzają na atrapie, która robi wrrrr i kręci turbinką na sprężynce. Buhahaha :DDD
2009/09/30 18:40:12
"Widocznie nie było dopisane. "
bo nie musi? Nika ćwiczenia na fantomach są ważne i istotne ale to, że ktoś bez problemu wkłada rurkę Panu Plastikowemu nie oznacza, że z pacjentem pójdzie równie łatwo. Po prostu natura jest bardziej zmyślna niż nawet najlepiej zrobiony manekin. Można przeżyć szok - to trochę przypomina przeskok z preparacji na Homera czy Cycerona ;)
Gość: Gość, don150.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/30 20:56:14
To może takie pytanie od strony "pacjenta" - komu byście zaufali bardziej jako pacjenci - Anestezjologiwi umiejącemu załozyć rurkę bez laryngoskopu w warunkach "bojowych" czy takiemu anestezjologowi, który jej założyć nie umiałby bez odpowiedniego przyrządu?
Gość: MX, mx-gigaset.gigaset.com
2009/10/01 10:07:31
nika: pl.wikipedia.org/wiki/Symulator_lotu
""Widocznie nie było dopisane. " bo nie musi? " W takim razie nie musi być też doczytane. 2009/10/01 10:21:15
"komu byście zaufali bardziej jako pacjenci - Anestezjologiwi umiejącemu załozyć rurkę bez laryngoskopu w warunkach "bojowych" czy takiemu anestezjologowi, który jej założyć nie umiałby bez odpowiedniego przyrządu? "
zdecydowanie wybieram tego ze zdolnością improwizacji :) Morf, czym sobie na takiego trolla zapracowałeś? :)
Gość: Ja, 168-dzi-16.acn.waw.pl
2009/10/01 19:46:29
Thalie - ale dlaczego troll? Bo ma czelność zadać trudne pytanie, czy dlatego, że się myli - jak to człowiek?
Ja osobiście wolę wybrać osobę, która umie poradzić sobie w trudnej sytuacji, niż osobę, która wykuje procedury na pamięć, a w tej jednej, jedynej sytuacji na sto sobie nie poradzi "bo tego mnie nie nauczyli na studiach" lub "bo tego nie było na ćwiczeniach". "Życie to nie bajka" - jak mówili w pewnej reklamie już kilka lat temu - i trzeba sobie zdawać sprawę, że żadne ćwiczenie czy symulator nie będzie w pełni realistyczne, co nie znaczy jednak i nie zwalnia nas od tego, aby do pewnej dozy realizmu właśnie dążyć. Dlatego moim zdaniem, pacjenta, co ma przed sobą na pewno ze dwa zabiegi, działanie Morphiusza ma sens. I osobiście doceniam ludzi, których stać na coś więcej niż tylko "od do", których stać na stawianie sobie wyzwań, aby być coraz lepszym. A nie stać w miejscu. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy chodzi o zycie ludzkie. 2009/10/02 14:04:56
w odniesieniu do poprzedniej notki i liiiicznych komentarzy ;) prawdopodobnie chodziło o ten artykuł:
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/polski-pacjent---co-mysla-o-was-lekarze,46201,1 do "Ja": jest różnica między zadawaniem pytań, a zwyczajnym "czepianiem się" i to nawet nie faktów, a słówek (lub ich braku). dla mnie to trolling, ale uszanuję to, że się ze mną nie zgadzasz :) osobiście lubię blog Morfeusza za to, że nie próbuje nam tu podawać prawd uniwersalnych, tylko pisze subiektywnie co i jak widzi - bez wmawiania, że to jedyna prawda. nie znaczy to, że można Jego teksty brać bezkrytycznie, ale w krytyce trzeba chyba wziąć sobie fakt ten na poprawkę. 2009/10/03 01:02:50
Morfeusz, z quicktrach'em to jest drobny problem- zasadniczo nie ma tego jak trenowac (chyba zeby na zwierzetach?) a na ostro ponoc polowa laduje w srodpiersiu albo przelyku. Osobiscie jestem przekonany do jednofazowej tracheotomii modo Griggs i modyfikacji - nie pomne, jakos na M, Melker chyba- zamiast peana, rurka ma specjalny dilatator- przewodnik. Robilem metoda klasyczna Griggsa, da sie to wsadzic ponizej minuty- co kwalifikuje metode jako ratownicza.
Gość: c-thru, 093105180191.bialystok.vectranet.pl
2009/10/04 15:35:03
a ja mam pytanie...Czy jeszcze gdziekolwiek na świecie podaje się pacjentom cyclohexanon?bo czytałam o tym w pewnej książce.I oto,co znalazłam...
cyclohexanon,dożylnie podawany środek uspokajający,powoduje uboczne skutki,podobne niekiedy do przeżyć związanych z oderwaniem od ciała.Został on okreslony jako dysocjacyjny srodek znieczulajacy,poniewaz w czasie działania pacjent przestaje reagowac nie tylko na bol,ale rowniez na otocznie.Czuje sie oderwany od rzeczywistosci,od poszczegolnych czesci swojego ciala-rak,nog,itd.
Gość: honey, inet20909nn-3.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/10/04 17:29:21
"cyclohexanon,dożylnie podawany środek uspokajający,powoduje uboczne skutki,podobne niekiedy do przeżyć związanych z oderwaniem od ciała."
oderwaniem czego od ciała?
Gość: c-thru, 093105180191.bialystok.vectranet.pl
2009/10/04 17:45:54
"z oderwaniem się od ciała" zgubiłam wyraz 'się':P
z kontekstu wychodzi na to,że to coś w rodzaju OBBE :)
Gość: POZ, chello089077153154.chello.pl
2009/10/05 20:56:40
Czasami brakuje mi szpitala... ale tylko czasami;)
2009/10/06 00:21:49
z kontekstu wychodzi na to,że to coś w rodzaju OBBE :)
Chyba OOBE/OBE?
Gość: c-thru, 093105180191.bialystok.vectranet.pl
2009/10/06 11:38:01
Chyba OOBE/OBE?
tak miało być,czepiasz się literówek;)
Gość: honey, inet20909nm-3.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/10/07 17:50:00
Morfeuszu! może już pora zatroszczyć się o wiernych czytelnikach?
Gość: Wdzięczna pacjentka, chello089078017099.chello.pl
2009/10/10 20:53:52
Morfeuszu ! Dziękuję Ci bardzo, bardzo serdecznie za powrót!!!! Poprawiłeś mi jakoś wyjątkowo nędzny humor ( jesień czy co?). Chyba jednak moja sympatia dla Twojej Osoby Lecząco-Piszącej oraz Moich Medycznych Przyjaciół Absolutnie Niewirtualnych odwiedzie mnie od planowania powrotu do prac nad doktoratem - coś wokół tematu " błędy w sztuce u lekarzy specjalistów" :))))) . Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.
|
|