Z życia pewnego szpitala.
Blog > Komentarze do wpisu

Ankieta

 Bardzo ładnie proszę o wzięcie udziału w ankiecie na temat grypy:>

http://meduzo.pl/grypa-badanie/

Pomóżcie - Konradowi będzie zapewne bardzo miło ;)

***

Pediatria....

Pole walki...

Dwie armie (absolwentki liceum medycznego i absolwentki studiów wyższych) zajęły pozycję, okopały się i wzajemnie się ostrzeliwują. W ruch poszły baseny, rakietostrzykawki i kusze do venflonów miotające śmiertelne pociski.

Poszło o to, że oddziałową została absolwentka liceum medycznego a nie ta po licencjacie. Swieżo wybrana oddziałowa posiada specjalizację z pielęgniarstwa pediatrycznego i doświadczenie zawodowe. Jej oponentka (robiąca obecnie magisterkę) twierdzi, że to i tak nic w porównaniu z licencjatem na uniwersytecie medycznym. Oba stronnictwa przerzucają się argumentami. Pielęgniarki z wykształceniem wyższym twierdzą, że są szykanowane i muszą wykonywać najgorsze prace, a te po liceum medycznym nie robią nic.

No i tak się kłócą.

Wszyscy dookoła patrzą... i się śmieją.

sobota, 07 marca 2009, morphiusz
Komentarze
Gość: jerzu, abpl121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/07 01:19:48
Morfeuszu! Skoro włączyłeś się w akcję promowania ankiety o szczepionce, to ja bardzo proszę o zamieszczenie wyników jak już ankieta się zakończy! Sama jako zagorzała przeciwniczka ww. szczepień jestem ich ciekawa :)
-
Gość: poziomka, adsl-76-222-60-126.dsl.emhril.sbcglobal.net
2009/03/07 04:18:15
Czy szczepionka owa jest taka sama na calym swiecie??
-
Gość: inessta, apn-77-114-173-94.gprs.plus.pl
2009/03/07 09:05:49
ha,ha,ha, piguły poszalały!!! W mojej przychodni są pielęgniarki po liceum i te po studiach. Całe szczęście, że szefowa nie podzieliła ich kompetencji. Wszystkie mają robić to samo i tak samo. Ważne, żeby było dobrze wykonane. Żadnych przełożonych, żadnych kierowniczek do dyrygowania innymi. Wszyscy bez wyjątku podlegają kierownikowi przychodni. W efekcie nie ma kłótni, kto i co może i ma robić. Wiem, ze w szpitalu na oddziale tak się nie da zrobić. Bo to inna struktura, ale chciałam pokazać, że nadmierna ilość stanowisk kierowniczych czasem przeszkadza.
-
2009/03/07 09:52:10
A to się aby nie odbija na pacjentach?
-
Gość: Szeherezada S., chello089076178208.chello.pl
2009/03/07 10:50:01
Przykre.
Idę sie ankietować.
-
2009/03/07 11:02:36
Iiiii tam. Ja się szczepię homeopatycznie - i działa.

Nie wiem czy to autosugestia czy nie - ważne że działa :)
-
2009/03/07 11:20:29
A ja tam jestem bardziej ciekawa rozstrzygnięcia wojny pielęgniarek ;) Chociaż wynik ankiety też z chęcią poznam :)
Sama się nie szczepiłam i jak na razie nie zachorowałam :) no przynajmniej nie na grypę ;)
-
2009/03/07 11:44:41
czyli opróćz licencjatu bede musiala zakupic miecz swietlny...
-
Gość: Damian, abza101.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/07 12:30:02
girl-with-orange napisała:
"czyli opróćz licencjatu bede musiala zakupic miecz swietlny..."

A co licencjat też kupiłaś?:P
-
2009/03/07 12:48:08
e tam, chociaz wesoło macie :)
-
Gość: Iwonaa, chello089079188163.chello.pl
2009/03/07 15:36:36
No cóż....dobrze wiedzieć co czeka mnie po ew. studiach. Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że studia na obecnym kieruneku niestety nie sprawiają mi satysfakcji. W związku z powyższym zastanawiam się nad studiami pielęgniarskimi. Morfeuszu mam pytanie - znasz "życie szpitalne::) od podszewki co sądzisz o pielęgniarkach operacyjnych - instrumentaliuszkach? (na lekarskie studia NIESTETY jest już za późno - leciwy wiek przed 30-tką:))
Gorąco pozdrawiam........
-
2009/03/07 20:02:30
Wszyscy się śmieją ...a pacjenci też? Chyba nie. Za to jak sądzę ordynator i naczelna pękają ze śmiechu! Zamiast pogonić towarzystwo.
-
Gość: do Iwonaa, s5592507f.adsl.wanadoo.nl
2009/03/08 14:49:35
A dlaczego za późno? Jakiś limit na studiach medycznych jest ustanowiony? Bo jesli nie...
wiesz masz jedno życie...
Mam znajomego co na medycynę poszedł po fizyce - facet z charakterem.
-
2009/03/08 18:29:21
A ja wierze. Pókim się szczepił - było cacek. A w tym roku nie było jak - takiej grypy jeszcze nie miałem. To nie była jakaś tam ptasia grypka ale gypsko mamucie...
-
2009/03/08 20:30:50
Dlaczego za późno? Po pierwsze zakładam, że dostanę się za pierwszym razem ok w mojej rodzinie dwie osoby studiują medycynę i miały za sobą ciężką drogę jeżeli chodzi o egzaminy wstępne wynikającą nie z braku wiedzy, a z braku pieniędzy na "wpisowe":) po drugie są to studia dzienne, musiałabym zrezygnować z pracy a mieszkam w Krakowie z dala od swojego rodzinnego miasta stąd obawa, że bez pracy nie mogłabym funkcjonować - inaczej rzecz ujmując nie stać mnie:( . Po trzecie specjalizacja, kolejne lata...itp itp.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że bronię się w czerwcu i mam ogromne poczucie braku spełnienia. Ktoś kiedyś mówił, że fajnie jest jak człowiek robi to co kocha. Praca która daje Ci poczucie spełnienia to wg. mnie największe szczęscie.:):):)
Pozdrawiam

-
Gość: Epi, 94.254.213.15*
2009/03/08 21:16:18
Ja, stara emerytka do tej pory się nie szczepiłam i było dobrze :) Mam nadzieję że tak zostanie :)
-
2009/03/09 13:58:48
www.rp.pl/artykul/9129,273083_Telefon_komorkowy_zrodlem_nieszczesc.html

Jak widać zarazki tez ida z postępem i osiągnięciami i ze szczurów przesiadły się na telefony komórkowe :D
-
2009/03/10 08:40:16
Sytuacja walk na oddziale znana mi dobrze- z autopsji. U mnie doszło nawet do tego, że miałyśmy zakaz wyciągania notatek w dyżurce i prowadzenia jakichkolwiek rozmów o wykładach, bo ,,starsze" koleżanki bardzo to drażniło.
Moja oddziałowa ,,pieszczotliwie" Gęsią zwana skończyła zarządzanie w służbie zdrowia. A grafiki dyżurów i tak jej komputer układa :D
Czekam na dalsze relacje z pola bitwy o dominację.
-
2009/03/10 14:53:29
a ja kwestię "tytułu" znam ze szkolnego podwórka. płakać się chce gdy się widzi, że nauczyciele z pełnym magistrem uważają się za lepszych od tych z licencjatem. a generalnie wszyscy utytułowani uważają się za coś lepszego od szkolnej administracji, która w sporej mierze po średnich szkołach jest. przeżyłam to na własnej skórze, bo rozpoczęłam pracę jako kobietka z maturą. i mogłabym być niewidzialna równie dobrze. a jak już dorobiłam się pieczątki z dumnym "mgr" przed nazwiskiem to jakbym cielesność zyskała. ludzie... te istoty wychowują dzieci. rozpacz.
-
Gość: O., bpq207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/10 21:01:13
Tak to właśnie jest, ludzie potrafią się wykłócać o wszystko, a reszta ma z tego niezłą polewkę, już sobie wyobrażam tę ostrą wymianę zdań, aż uśmiech się ciśnie na twarz :)
-
Gość: maria, abbm174.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/11 09:14:57
Nie rozumiem po co organizować kierunki studiów, gdy nie ma co zrobić z ludźmi którzy je skończą.
Bardzo współczuję pielęgniarkom po studiach( bo -pewnie wiedzą mogą dorównywać lek med po studiach, tylko zakres obowiązków inny). To moje zdanie.
Jeśli ministerstwo chce produkować frustratów to jest na najlepszej drodze.
Jeśli zaś chodzi o spełnianie marzeń, to poza romantycznym wizerunkiem pracy lekarza warto byłoby pójść i jako wolontariusz popracować w np hospicjum. To dokładnie druga strona medalu. Wtedy po porównaniu tego o czym marzę, a z czym będę pracować można szarpnąć się na wysiłek związany ze studiowaniem
Maria
-
Gość: MGR piel., inet20908na-2.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/03/11 18:24:35
Poniekąd rozumiem osoby z mgr pielęgniarstwa, bo jak się człowiek nasłucha na studiach jaką to będziemy tworzyć elitę w zawodzie to z czasem w to uwierzy. Takie przedmioty jak prawo, zarządanie, polityka społeczno zdrowotna itp działają na wyobraźnie studentów. Nie stanę po żadnej ze stron, bo doświadczenie pań/ panów kształconych w liceum jest bezcenne.
Skończyłam jako jedna z 15 pierwszych w Polsce kształconych systemem liciencjat /mgr i .......... zmieniałam branżę. Ale trzymam kciuki za zmianę podejścia z
"służby zdrowia " na "ochronę zdrowia" :-)
-
Gość: maria, abbm174.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/11 19:07:53
Wartościowanie ludzi ze względu na pochodzenie, wykonywanie obowiązków, wykształcenie, majątek jest naszą przywarą narodową.
To, że w ogóle ktoś chce rozważać taki temat już świadczy o jakiejś dyskryminacji.
Dlaczego ludzie poświęcający ileś wysiłku więcej od innych w jakiejkolwiek sprawie( czy to zaangażowanie społeczne, wykształcenie, czy cokolwiek innego) nie mają mieć podstaw do komfortu psychicznego, że są lepsi?
Oni po prostu SĄ LEPSI, ze zwyczajnego powodu: im się chce.
To, że inni nie chcą tego dostrzegać, to już wyłącznie ich sprawa. Wiadomo, zawsze lepiej rozsiąść się wygodnie w fotelu, przed świecącym szkiełkiem i bawić się cudzym kosztem, krytykując i wyśmiewając się ze wszystkiego co podejdzie pod rękę.
Takie zachowanie uspokaja sumienie i utwierdza w przekonaniu: jaki jestem wnikliwy i mądry.
maria
-
Gość: ja, apn-77-112-70-127.gprs.plus.pl
2009/03/11 20:18:46
Rację miał Dorn, gdy chciał was brać w kamasze. Większości by się to naprawdę przydało.
-
2009/03/12 18:18:58
Mario czyli np. ja mam się czuć gorsza?! Bo co nie skończyłam studiów, ba nawet nie zaczęłam i to wcale nie z powodu lenistwa. Ale cóż jak uważasz że tylko osoby z wyższym wykształceniem są lepsze to trudno. Nie ma to jak oceniać ludzi po ilości tytułów przed nazwiskiem.
-
Gość: prossssszek, c32-213.icpnet.pl
2009/03/12 19:18:13
Szkoda tylko mario, że życie jest nieco bardziej skomplikowane o czym wie już nawet siedemnastolatek (możesz czuć się zawstydzona).
-
Gość: jerzu, aacm112.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/12 20:46:58
Nie zgodzę się z Tobą, Mario... Nie można oceniać ludzi, ani ich kompetencji pod względem tego jakie mają tytuły naukowe.
Ludzi - dlatego, że są różne warunki i nie każdy może sobie pozwolić na studia wyższe - często niezależnie od siebie i nawet jakby bardzo chciał.
A co do kompetencji... Sama jestem na studiach, gdzie co rusz podtrzymują w nas przekonanie, że będziemy tworzyć elitę (ba! nawet Elitę, powiedziałabym). A ja z każdym semestrem nabieram coraz większego szacunku dla kompetencji tych, którzy w moim przyszłym zawodzie kończą technikum. Bo może ja będę mieć tytuł lekarza, ale oni z "technikiem" praktycznie są znacznie bardziej kompetentni... A ja będę potrzebować roku, dwóch, żeby się praktyki douczyć.
-
2009/03/12 20:59:27
Morfi zostałeś nominowany przeze mnie do nagrody Kreatywnego Blogera :) Powinnam Cię wczoraj powiadomić ale mam sklerozę ;)
-
2009/03/13 10:58:32
zgadzam się z przedmówcami - Maria powinna oblać się pąsem jak nastolatka, bo wykształcenie NIE JEST wyznacznikiem tego jakim jest się fachowcem. przykład tego mam pod swoim dachem w szlachetnej osobie mojej mamy. ukończyła ona "tylko" technikum. do tego ogrodnicze. dziś jest głównym księgowym. kilkanaście lat pracy. ogromne doświadczenie. pełna fachowość. cieszy się zaufaniem i szacunkiem przełożonych w swojej i w placówce nadrzędnej. a teraz pomyśl Mario ile pracy musiała włożyć w ten swój sukces. 3, 6, 8 literek przed nazwiskiem nie stanowi o tym ile ktoś pracy włożył w to by kompetentnie i profesjonalnie wykonywać swój zawód. i by wykonywać go z sercem. pewne rzeczy nie pozostawiają po sobie śladów.
-
Gość: , aaze222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/13 16:19:09
Dokładnie zrobiliście to o czym mówiłam wcześniej: Oceniliście mnie.
Wyjaśniam więc myśl jaka mi przyświecała pisząc komentarz.
Nigdzie nie napisałam o tytułach naukowych, tylko o dokształcaniu.
W jakikolwiek sposób by ktoś się nie dokształcał budzi to mój szacunek( może, lub nie otrzymać papier na koniec). W związku z powyższym może chwalić się tytułem lub nie.
Postawa ciągłego doskonalenia budzi mój szacunek czy dotyczy matki chcącej najlepiej zaopiekować się dzieckiem, czy pani profesor zgłębiającej tajniki językoznawstwa.
Uważam jednak iż organizowanie iluś lat nauki dodatkowo, aby wykonywać takie same obowiązki co bez podjęcia takiego trudu jest marnotrawstwem.
Ponieważ nie lubię marnotrawić ani swojej, ani cudzej energii więc specjalnie wykształconym osobom powierzyłabym specjalne zadania, z którymi inni sobie nie poradzą.
Czy wydaje Wam się w moim rozumowaniu coś specjalnie oburzającego?
Nie wspomnę o ponoszonych kosztach materialnych( dla niektórych to drażliwy temat) a również emocjonalnych, związanych z poczuciem zawodu i krzywdy.
Oczywiście w hasłach wszyscy mamy równe prawa, ale jak przychodzi do realu to okazuje się, że ten ma krzywy uśmiech, ten jest ze wsi, a tamten brudne buty.
Z całego tego zadęcia w rzeczywistości niewiele zostaje.
Ani nie będę się czerwienić, ani wstydzić, bo

-
Gość: , aaze222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/13 16:35:23
Wcześniejszy komentarz napisała maria
-
Gość: , aaze222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/13 16:50:05
eee-live, mam nadzieję kochana, że wyjaśniłam Ci o czym myślałam. Oczywiście, że znajdujesz się w grupie tych co się dokształcają:)
Szacunek
maria
-
2009/03/13 19:02:44
co do ankiety, Kermit to kukiełka, nie pacynka

-
2009/03/13 19:06:40
Mario wyjaśniłaś mi swoje rozumowanie dość dokładnie ;) Chociaż nie zmienia to faktu że jakoś mi się dziwnie zrobiło. Ale jak już wiesz to ja tak mam ;)
-
2009/03/13 23:02:44
Witam,
Morfi coś długo bez wpisu. Nie moge doczekać się kolejnej ciekawej historii:):)
Pozdrawiam.
-
2009/03/14 11:54:49
Chyba ostatnio troszkę zapracowany jesteś, bo jak żadnych fajnych notek nie ma! Czekamy...
-
Gość: zona, aerm179.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/14 16:58:49
Morfi, weź się do roboty i napisz coś. Ja tu już usycham z pragnienia :))))
-
2009/03/14 19:25:31
Melduję - zadanie wykonane:))
pozdrawiam:)
-
2009/03/14 19:26:39
a baby, jak to baby... wszędzie takie same, tfu...;)
-
Gość: , host-81-190-113-71.gdynia.mm.pl
2009/03/15 08:24:32
Nie szczepię sie,nie choruję,pewnie w ciągu dość długiego już zycia nabyłam odporność.
-
2009/03/15 15:39:30
Są już dostępne wyniki ankiety - dziękuję!
meduzo.pl/po-grypie/
-
Gość: A, c-66-176-78-211.hsd1.fl.comcast.net
2009/03/16 01:02:04
Wyniki ankiety potwierdzaja: Morfeusz na prezydenta ;)
-
Gość: dotty, btw37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/16 01:34:16
:)