|
Blog > Komentarze do wpisu
OkularyPacjent, lat 30. Zemdlało mu się. Skarży się na silne bóle głowy i oczu oraz zawroty. Lewe oko przekrwione. Wcześniej nosił soczewki kontaktowe - zdało się zapalenie spojówek i musiał je zamienić na okulary. Pacjent miał ze sobą receptę na okulary. Okulista wypisał mu coś takiego: OL: -3; -2; 70 OP: 0; -2; 140 (poszczególne liczby to sfera, cylinder i oś). Optyk w salonie zrobił mu takie okulary: OL: -1; +2; 160 OP: -2; +2; 50 Oko prawe się zgadza, lewe już nie. Poza tym okazało się, że rozstaw źrenic jest nie taki jak trzeba. Stąd wszystkie te problemy z bólami głowy i przekrwieniem oka. Nasi okuliści zbadali go dokładnie jeszcze raz, wypisali nowe okulary. Morał: uważaj co zakładasz na nos. Źle dobrane bądź wykonane okulary mogą okazać się niezłą zmorą. Kupowanie okularów na bazarze lub w aptece to też marny pomysł. Nie dość, że często mają się nijak do naszej wady mają też inny rozstaw źrenic. Niekiedy różnica już 1-2mm może powodować niemiłe dolegliwości. Im większy rozjazd tym gorzej dla osoby noszącej. Inna kwestia: pacjent robi sobie komputerowe badanie wzroku (fachowo nazywa się to autorefraktometrią). Dostaje kwitek, na jego podstawie optyk robi okulary. Pacjent okulary na nos i zaczyna się cyrk z bólami głowy i nieostrym widzeniem. Wszystko przez to, że badanie komputerowe to tak naprawdę dopiero wstęp. Powinno się pacjentowi założyć okulary (są specjalne oprawy próbne, do których wkłada się szkła), posadzić go przed tablicą i sprawdzić czy w tym co pokazał komputer rzeczywiście widzi bez zarzutu.
Był też u nas ksiądz po kolędzie - współlokatorzy uznali chóralnie, że przyjąć księdza trza i pytają mnie o zdanie. Nie miałem nic przeciwko - zresztą i tak byłem wtedy poza domem. Chyba wyszło mi to na dobre - Sajmon pożyczał kropidło od sąsiadki jakieś 5 minut przed przyjściem duchownego. Mam nadzieję, że ksiądz nie był za bardzo przestraszony jak zobaczył na stole prawosławny krucyfiks - innego panowie nie zdołali w domu znaleźć. Wody święconej też nie mieli więc użyli tej, którą przywiozłem z pielgrzymki na Grabarkę. Ogólnie mówiąc wyszło bardzo ekumenicznie. poniedziałek, 12 stycznia 2009, morphiusz
Komentarze
Gość: iness, apn-77-113-41-34.gprs.plus.pl
2009/01/12 18:34:05
Morphi, a tak właściwie to dlaczego delikwent musi mieć obowiązkowo w domu kropidło i święconą wodę? Ja tam nie wymagam od pacjenta, żeby miał ze sobą igłę i strzykawkę, gdy do mnie przyjdzie na pobranie krwi. To chyba jakiś nowomodny zwyczaj, jak byłam pacholęciem, ksiądz przychodził ze swoim kropidłem ( hi,hi,hi trochę to dwuznacznie brzmi)
2009/01/12 18:43:52
Mofi dobrze gadasz z tym badaniem komputerowym :) Sama mialam taki przypadek że na komputerku wyszło że ponownie wracam do okularów a jak sprawdzali to co pokazało na tych oprawach próbnych to zrezygnowaliśmy bo widziałam prawie nic ;)
A kolędę mam jutro. Rodzicielka już dziś chodzi i wszystko szykuje ;) A i u nas trzeba mieć kropidło, ksiądz swojego nie nosi ;) 2009/01/12 18:45:04
Chciałabym widzieć reakcję księdza...
Pewnie był co najmniej zaskoczony :D
Gość: dotty, bsg45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/12 18:51:08
Ale mile zaskoczony. :) Bo w końcu nie wyszło tak:
luckystrikes.pl/zobacz_film,2050,kabaret_moralnego_niepokoju_wizyta.html :D
Gość: dotty, bsg45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/12 18:56:36
Sorry. :/
www.youtube.com/watch?v=0H6oDz36AVM
Gość: , rev82-222.sferanet.pl
2009/01/12 19:26:11
Eeee, u "mnie" ministranci noszą cały sprzęt ze sobą ;-). W trybie ekspresowym montują zestaw wspomagający dla tradycyjnego "bógzapłać". Ale to już inna historia...
2009/01/12 20:17:19
na "Świętej Warmii" księża zaprawieni w bojach - noszą kropidła ze sobą :P
przydaje się :)
Gość: Alia, chello089077121132.chello.pl
2009/01/12 20:24:35
Odzywa się zaprawiona w bojach okularniczka. Co prawda zawrotów głowy i omdleń nigdy nie miałam, ale za to przez lata dostawałam szkła wyłącznie na krótkowzroczność, bez uwzględnienia astygmatyzmu. Kiedy po kilkunastu latach trafiłam w końcu na dobrego okulistę i dostałam porządnie dobrane szkła (a w czasie wizyty - komputerowe badanie wzroku, okulary testowe oraz badanie ciśnienia w gałce ocznej), wykrzyknęłam "O rany, to można tak dobrze widzieć?"
U nas też był dzisiaj ksiądz. Jak się okazało psycholog. Bardzo sympatyczny, kota chciał pogłaskać (ale kot paskuda się nie dał), zdziwił się, że jestem zadowolona z pracy w szkole.
Gość: dotty, bsg45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/12 20:31:39
Alia podzielam twoje zdziwienie po każdej wizycie u okulisty. :P
Gość: Minerwa, cpw54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/12 20:47:51
No to tak jak u nas - na stole leżała Biblia-gigant, wprawdzie katolicka, warszawsko-praska, ale za to otrzymana na prezent ślubny od pastora :) Wodę święconą ksiądz "zrobił" sam, ale nie moglismy jej przechować do przyszłego roku, bo koty natychmiast rzuciły się pić :) Nawiasem mówiąc ksiądz uśmiał się i poświęcił je oba dokładnie.
2009/01/12 21:09:13
He he - polazlem do okulisty z reklamacja ze w nowych goglach widze podwojnie nieco. Powidzial ze stare mi wzrok wykoslawily, ale nowe je naprostuja (o ile zrozumialem jezyk zwany lenguidz). Efekt jest taki ze w okularach leb mnie nap.ala, a bez gogli widze podwojnie.
ZARAZA ;DDD
Gość: Paulina., avp251.internetdsl.tpnet.pl
2009/01/12 22:36:14
Moja okulistka raz na rok robi mi badanie komputerowe. Po nim zawsze zakłada te śmieszne okulary i dobiera szkła i sobie wybieram, w których lepiej widzę Chyba, że w między czasie, tak jak miałam ostatnio coś będzie nie tak. W ciągu 3 miesięcy wzrok mi się sama nie wiem, czy polepszył czy pogorszył, bo na prawe oko mam szkło cylindryczne i na oba zmniejszone szkła. Ale bólów głowy nie miałam tylko wszystko rozmazane. Niestety, każdy się myli. Takie jest życie. Tylko takie pomyłki mogą ludzi drogo kosztować.
A co do kolędy to ciekawa musiała być. Pozdrawiam.
Gość: Epi, 94.254.215.7*
2009/01/12 22:36:36
Abi, jak problemy z goglami to do informatyka chyba ;p
Gość: maria, aayf113.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/12 22:46:02
A nie było w salonie różowych okularów, przez które widać wszystko piękne, a w uszach brzmi muzyka pl.youtube.com/watch?v=c5IIXeR5OUI&feature=related ? Może gdzieś ktoś ma takie na stanie ? Skusiłabym się :)
maria 2009/01/13 02:12:05
oj to komputerowe badanie to wstęp jedynie. Mi zawsze wychodzi zupełnie inaczej, niż na próbnych, ale też zawsze melduję, że w tych szkłach to widoczność do d... i poproszę lepiej. A w tym roku trafiłam na panią dr genialną, najpierw dała mi jakieś kropelki, zbadała komputerowo, potem kazała przyjść następnego dnia i dopiero wtedy dobierała szkłą. Bo te kropelki to na rozluźnienie mięśni, żeby wyeliminować efekt zmęczenia oka po całym dniu. Za to jak dobrała na próbnych oprawkach, to pierwsze były idealnie trafione. Jeszcze mi sie tak nie zdarzyło.
A co do kolędy... po ostatniej mam mieszane uczucia, ksiądz otwartym tekstem pojechał z pytaniem o finanse... nic nie dostał, nie lubię nachalnych, a mojej oficjalnej parafii też nie lubię. Bywam w sąsiedniej. 2009/01/13 13:49:15
Ksiądz po kolędzie. Jakoś to niefajne. A może też zaskoczę księdza krzyżem i wodą z Grabarki. W wakacje tam byliśmy. Niesamowite wrażenie zrobiły na MNIE te krzyże.............
2009/01/13 14:25:51
Na obu oczach, z roznymi osiami. Masakra. Do tego nad plamka ustawily mi sie jakies farfocle i musze czasem lbem zarzucic zeby to odmaszerowalo na bok :D
Same radosci. Zaczynam sie zastanawiac czy nie dac sobie laserem rogowki wyrownac. Nawet niedrogo chaca...
Gość: skrzacik, proxy.computerland.pl
2009/01/13 15:37:13
ponad rok temu okulistka tak mnie przemaglowala, ze wyszlam od niej po godzinie. rozne czary i przy pomocy roznych urzadzen i szkielek wyczynial na koniec dala recepte. poszlam do zaprzyjaznionego optyka zrobil co kazali i zbieram sie w silach zeby isc na kontrole (nie lubie wizyt u lekarzy sluzbowych, bo prywatne, jak najbardziej). najgorsze jest to, ze zapopmnialam jak sie nazywala. musze zaczac od optyka zeby recepty poszukal :(
ksiadz przyszedl po kolendzie, w przedpokoju dwa pomniki kocie domagaja sie oficjalnego powiatania, pozostale 5 sztuk udalo, ze ich nie ma. ludzki ksiadz domownikow powital dobrym slowem i koty poglaskal, wszedl, modly odprawil poswiecil dom i trzode ludzko-kocia. usiadl i pogawedke rozpoczyna. gacus wymyslil sobie, ze taka czarna sukienka fajna jest i nalezy ja ofutrzyc. myk i na kolana. zamurowalo mnie na amen. ksiadz sie usmiechnal i intruza glaszcze. kocisko buch brzuchem do gory. interweniuje chcac zabrac obrazoburce kociego, a tu sie okazuje, ze ksiadz tez ma takiego bezczelnego futrzaka. sutanne odczyscilam zeby u innych wiernych nie patrzono nan dziwnie. w przyszlym roku koci zostana zamknieci bo nie wiem, ktory ksiadz przyjdzie. a swoja droga to taki ksiadz jak ma alergie na zwierzaki to ma przechlapane. u jednych kot, u innych piesek, a drzwu dalej szczurek albo papuzka...
Gość: maria, abbn59.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/13 16:34:09
Abnegat, Ty po prostu musisz udać się do polskiego lekarza. Przecież nasi są najlepsi :))
Gość: maria, abbn59.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/13 18:34:32
Dobre, bo dobre.
Polskie przy okazji Trzeba umieć wypromować markę :) 2009/01/13 22:17:27
przypomniałaś mi Mario dumę Szwedów z tego, że szwedzkie jest najlepsze. Obserwowałem to na pocz lat 90-tych. Ale jak się rozejrzałem z czym porównują, to w sklepach chińskie było, indonezyjskie itd. Saab to General Motors nie szwed. Itd. itp. Grunt to brending i odpowiednia skala porównawcza. I wiara.
Dobre bo dobre - to mi pasuje.
Gość: anka, eaf50.internetdsl.tpnet.pl
2009/01/14 11:47:02
Co do okularów nie noszę, choć opinie co do tego czy powinnam je nosić czy też nie nie były spójne. Jeden okulista zapisał, drugi popukał się w głowę i stwierdził, że przy tak małej wadzie nie powinno się nosić okularów, że się samo cofnie. Miałam teorię, że wzrok mi się trochę osunął od czytania po ciemku, ale ponoć czytanie po ciemku tylko męczy oczy, a nie je "psuje";). W każdym razie wada wzroku pozwala mi spokojnie chodzić po ulicy, nie wpadać na lampy uliczne i nie nawiązywać bliskich kontaktów z środkami lokomocji, jednym słowem nie jest dokuczliwa.
Ksiądz w tym roku był i owszem, powtrącał mi się lekko w życie osobiste, pytając się kiedy ślub. Trochę mnie zbił z tropu, bo tu puste mieszkanie + kot + pies, ale chłopa ni widu ni słuchu. Skąd mu się wysnuła ta teoria o ślubie ? Podejrzewam, że z mojego sędziwego wieku, w końcu jak ktoś ma 30 lat i jest sam to jest to dziwne ;) 2009/01/14 18:12:00
Abi czeka Cie chyba kolejna wizyta tym razem u innego okulisty ;)
"Zaczynam sie zastanawiac czy nie dac sobie laserem rogowki wyrownac. Nawet niedrogo chaca..." a jaką masz wadę? Na okulistyce mamy takiego co to sobie wyrównał a teraz wszyscy na oddziale próbują mu dobrać nowe szkła i nikomu się nie udało - tam mu vizusa rozregulowali.
Gość: maria, aaxy42.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/14 19:05:28
Próbowałam powstrzymać język, ale:)
mój znajomy po takiej laserowej korekcji oka ma ślepotę zmierzchową( czy jak to się nazywa), nie wiem z jakiej przyczyny, ale teraz na pewno wolałby mieć wadę poprzednią.
Gość: , 195.200.158.1*
2009/01/14 19:13:52
"Na okulistyce mamy takiego co to sobie wyrównał a teraz wszyscy na oddziale próbują mu dobrać nowe szkła i nikomu się nie udało - tam mu vizusa rozregulowali"
Bomba ;D Potrzebowalem kilku slow otuchy ;DDD A tak na powaznie, wada nie jest duza, -2.0 -1.5 z dodatkami wynikajacymi z astygmatyzmu. Poki co poprzestane na goglach. (@Epi: to sa gogle, a nie google ;D) Poza tym w kinie i tak nie ma subtitlow, wiec nie musze sie wslipiac w literki, a do ogladania filmu okulary mi sa niekoniecznie potrzebne.
Gość: proszek :P, c50-243.icpnet.pl
2009/01/14 20:14:30
Morfi, a czy przy każdej wadzie wzroku zalecane jest noszenie okularów? Dajmy na to jak ktoś ma 0,5-1 i nie nosi bryl to wzrok może mu się pogorszyć?
PS. Napisałbym, że masz zarOMbistego bloga, ale to już wiesz. Jeszcze uznasz, że spamuje troluje czy roznoszę inne wirusy, bakterie itp. :P
Gość: dotty, bsu26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/14 21:00:45
Abi, to mało. Lepiej nie ryzykować. ;)
Gość: Alia, chello089077121132.chello.pl
2009/01/14 21:25:41
Ja mam -5 i astygmatyzm, i też się zastanawiałam nad operacją. Ale na razie doszłam do wniosku, że dopóki moim pierwszym gestem po przebudzeniu nie jest sięgnięcie po okulary, jeszcze się powstrzymam.
Gość: Alia, chello089077121132.chello.pl
2009/01/15 06:57:13
Nie, nie jest. Mimo tej wady potrafię sobie radzić bez okularów.
Gość: anka, 88.220.177.*
2009/01/15 12:35:12
Morfeusz, nie mozna tak potępiać laserowej korekcji wad wzroku - mój mąz ma zrobiona przed 6 laty i bardzo sobie chwaili - zamiast -8,5 w kazdym oku ma 0.0 w jednym i -0.25 w drugim. jego szef tak samo - efekty bdb.
Morfeusz, czy to Ty prowadzisz ten portal anestezjologiczny "morfeusz 2001..."??? 2009/01/15 13:32:59
Ostatnio gadalem z pilotem RAFu. Na emeryturze. Latac nie mogl. bo sie mu wzrok rozjechal na starosc. Po czym poszedl na zabieg i wyszedl z podwojnym zerem (jak agent specjalny ;)
Kkurcze, kazda technika ma swoje wady i powiklania, ale z tego co czytam to to dosc bezpieczne jest. Sam nie wiem.
Gość: nomad_fh, 213-238-88-140.adsl.inetia.pl
2009/01/15 13:43:06
Morfeusz, na Twój blog trafiłem dzięki linkowi od innej osoby. Od wczoraj przeczytałem wszystko jednym ciągiem (no z krótka przerwą na sen).
Masz świetny styl, trochę przypomina mi "Pamiętniki lekarza z Iraku", generalnie - kolejne wpisy, które powodują uśmiech i ulgę, że jednak są normalni lekarze w tym kraju. Żartuje trochę - znam wielu świetnych i "ludzkich", niestety - znam i wielu beznadziejnych (np. pani dohtor D. - u której każda wizyta zaczyna się od palpitacji serca "mam nadzieje, że na wstępie na złamany paznokieć nie zaordynuje amputacji ręki od ramienia") ;). A tak swoją drogą, miło się uśmiechnąłem jak zobaczyłem, że i w kręgach gotyckich się podziewałeś. I to w dodatku tych "lepszych". Ja co roku przyjeżdżając na Castle Party zastanawiam się jakie UFO znów będzie ;) Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejną notkę. 2009/01/15 15:25:46
@proszek:
wada może się pogorszyć, może stać w miejscu. Różnie z tym bywa. @anka: nie potępiam korekcji w czambuł. Dla osób z dużą wadą to naprawdę warta do rozważenia opcja. Większość okulistów, których znam (sam nim nie jestem - zajmuję się stanami nagłymi) odradzą tą metodę w przypadku małych wad. Zwłaszcza jesli nie ma problemów z jej korekcją okularami czy soczewkami kontaktowymi. Czytałem też, że po wykonanym zabiegu możliwe są problemy z widzeniem nocnym i zdrowiem oczu. No i nie wiemy jaki skutek będzie miał taki zabieg za X lat. Być może trzeba będzie wrócić do okularów, bo wada pojawi się znowu. W hAmeryce niektórzy nie zostawiają na LASIKach itp. suchej nitki - u nas póki co jest zachwyt - refleksja nad tym, że to wcale nie jest takie och, ach i może szkodzić jeszcze pewnie przyjdzie. Mój prof od okulistyki twierdzi, że chirurgia refrakcyjna to wyjście dla tych, dla których wada stanowi problem, bo np. nie można jej skorygować okularami czy soczewkami. Jak się skorygować da - mamy okulary, soczewki różnej maści (w kwestii soczewek to w ogóle cuda na kiju proponują) to po co ciąć? W końcu to operacja jest.
Gość: madzik, public14971.xdsl.centertel.pl
2009/01/15 20:12:05
mi soczewek dobrać nie mogą, bo mam za mały astygmatyzm za dużą wadę i za mały promień krzywizny, a takie dla takich jak ja robią z większym. Więc radzę sobie soczewkami po prostu sferycznymi, co jest uciążliwe, bo nie mogę w nich na przykład jeździć samochodem. Okulary też noszę, a jak, ale chętnie bym sobie skorygowała wadę, bo kąpiele w morzu i na basenie znielubiłam, bo nie rozróżniam ludzi, trochę to też w życiu przeszkadza niestety.
Gość: dotty, btj59.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/15 20:57:24
W basenie to okularki będą pomocne. W morzu ... jak dla mnie lepsze okularki niż ślepota (maska do snorkelingu też może być). Nie mam aż takiej cierpliwości jak Alia. ;) Szukam okularów natychmiast po przebudzeniu, a jakoś mi z operacją nie po drodze (jak akurat się u mnie nie uda to co?).
Gość: natalianera, 87-205-232-213.adsl.inetia.pl
2009/01/15 23:21:58
A i ja wybrałam się jakieś 2 lata temu do okulisty, bez konkretnej dolegliwości - ot tak coś mnie podkusiło. Okazało się, że jednak mam małą wadę wzroku: krótkowzroczność + astygmatyzm OL -0,5, OP - 0,75. Miałam badanie komputerowe no i sesję dobierania szkiełek w okularach spawalniczych (tak je nazywamy). Już tydzień później miałam przyjemność założyć swoje pierwsze w życiu - własne okulary. Były okropne. Nie dość, że oprawki mi się nie podobały (w końcu wybierałam je jeszcze na "gołe" oczy, więc mogłam nie zauważyć, że są straszne), to w dodatku czułam się w nich jak w przeciwsłonecznych - widziałam ostro, ale wszystko wydawało sie jakby trochę przyciemnione (do tego stopnia, że na niektórych wykładach tłumaczyłam sobie, że profesor przynudza i dlatego widzę "ciemność" :) . W końcu wybrałam się do okulistki po raz wtóry. Pani doktor stwierdziła, że wypiszemy nową receptę na zwykłe szkła a astygmatyzm pominiemy. No i tak juz od ponad roku ganiam w nowych (teraz to już starych) okularkach i wszystko jest oki. No i nawet oprawki sobie fajniejsze sprawiłam.
A co do kolędy to miałam w sylwestra (jak co roku zresztą). Woda święcona i kropidło w domu obowiązkowe. (Chociaż moja koleżanka stwierdziła, że ona nic nie będzie przygotowywać no i ksiądz musiał się pofatygować ze swoim).
Gość: Pasik, 77-253-131-195.adsl.inetia.pl
2009/01/16 00:45:35
Blog jest gites;-) Czytany z niezmiennym namaszczeniem od dłuższego czasu.
Ujawniam się poraz pierwszy. Co do okulistów- zgadzam się w całej rozciągłości badanie komputerowe to zaledwie preludium poważnej wizyty u sensownego okulisty. Wizyty odbębniam co roku aby upewnić się że moja toxa nie pojawiła się znowu. Abnegat- sprawdź sobie te fyfły- kiedyś takowe pojawiły się u mnie skończyło się kilkumiesięcznym pobytem w szpitalu. Ksiądz przeżył Kolędę..jedno dziecię wystraszyło się czarnej sukienki- wyło jak opętane. Proboszcz próbował przekupić ..nie dało się. Drugie nie chciało rozmawiać bo po Komunii ma awersję do religii- że niby ateista, Bóg nie istnieje i wszystko na pohybel. P.S Kiedyś Ksiądz na wejściu spytał się czy to w miseczce to na pewno święcona woda... pozdrawiam życząc "owocnych" wpisów
Gość: ricz, abvl150.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/16 12:48:41
Ja w tym roku opuściłam koledę, z czego zresztą się nawet cieszę, bo nie przepadam za odwiedzinami księdza:P
Jeśli chodzi o badanie komputerowe, to mi ani razu nie wyszło tyle, ile miałam naprawdę:) I na dodatek znam jeszcze kilka osób, którym zdarzyło się to samo:P W takim razie po co jest to badanie, skoro jest niewiarygodne?:P Moja wada jest średnia ( -3 oboje oczu) i przyznaję, że wcześniej myślałam nad operacją, bo nie lubię zbytnio okularów. Wynagradzam to sobie szkłami kontaktowymi i na razie ok. Tylko niedawno kupiłam takie, które po założeniu trochę kłują. Nie wiem dlaczego, bo wcześniejsze były w porządku. Nawet kupiłam sobie te poprzednie (inna firma) i rzeczywiście są lepsze. Dobrze, że z tych dziwnych zostały mi jeszcze 2 pary:P
Gość: Alia, chello089077121132.chello.pl
2009/01/16 14:52:22
Myślę, że badanie komputerowe jest po to, żeby okulista wiedział mniej więcej, na czym stoi, i od jakich soczewek rozpoczynać próby z tablicą.
Gość: proszek :P, c38-118.icpnet.pl
2009/01/16 15:10:58
A ja okularów nie noszę, choć sobie kupiłem, bo mnie nos od nich boli. Jakieś takie za ciężkie (mogłem wybrać plastikowe).
W tym roku chyba nie przyjmę księdza, bo mam przyleźć sam proboszcz. Ostatnia jego wizyta (kilka lat temu) zakończyła się zarwanym fotelem (proboszcz swoje waży). Nie chcę mieć popsutych kolejnych mebli! A jak usiądzie na moją kanapę?
Gość: nomad_fh, 213-238-88-140.adsl.inetia.pl
2009/01/16 16:50:17
Wynieś wszystkie meble na których można usiąść, przynajmniej zabawi krótko :D
Eh, a u nas trzeba mieć własne to coś na stole - a krucyfiks i własne kropidło.
Gość: holy, axa25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/16 20:30:04
Czytam tego bloga gdzieś od pół roku. Bardzo mi się podoba, zachwalam wszystkim swoim znajomym. Chcę tutaj małą prywatę uskutecznić.
Dziś mnie spotkała bardzo miła niespodzianka w związku z tym, że jestem stałym klientem naszej publicznej Służby Zdrowia. Dane mi było chorować na raka jądra. Rozpoznanie już z przerzutami lokalnymi do węzłów chłonnych, ale szybkie wycięcie guza plus 4 miesięczna chemioterapia zrobiły swoje i od 5,5 roku jestem wolny od choróbska. Korzystać muszę sporadycznie z tzw. badań kontrolnych (na które chodzę prawie regularnie). No i dziś pojawiłem się u mojej ulubionej pani onkolog, pani onkolog pracuje w jednym z wrocławskich szpitali. Przepisała mi markery i TK jamy brzusznej. Poszedłem do laboratorium aby umówić się na badanie krwi. Bardzo ładna i miła pani piguła powiedziała, że te badania mogą zrobić od ręki. No to usiadłem, pobrała krew (za szóstym kłuciem :D). To było o 15:00. Po pobraniu krwi poszedłem umówić się na TK. Stoję, ci ja posłusznie w ogonku. Przyszła moja kolej, podaje papiery mówię co i jak, a pani pyta się mnie czy może być w poniedziałek (tj. 19 stycznia), ja w szoku odpowiadam, że tak, jak najbardziej. Pani pyta, a rano czy wieczorem? Zdębiałem, po chwili się pozbierałem i umówiłem się na rano w poniedziałek. Pani recepcjonistka kliknęła 5 razy w myszkę 6 razy w klawiaturę i powiedziała, żebym przyszedł do niej w poniedziałek. A w ogóle, to czekałem tylko 40 minut na wizytę u pani onkolog i to tylko dlatego, że przyjechałem przed czasem. A wyniki markerów miałem o godzinie 18 w ręku. Piszę to tutaj dlatego, że nie mogę do tej chwili wyjść z podziwu z jaką szybkością i na dodatek bardzo miło zostałem dziś obsłużony. I jeszcze te terminy badań, markery od ręki, a TK w pierwszy dzień po weekendzie. Nie sądzę, żeby przeczytali to ci, dzięki którym dziś tak sprawnie, ale chcę podziękować całej służbie zdrowia, każdemu lekarzowi, który to przeczyta. Dlatego, że jestem, naprawdę przemiło zaskoczony. Morfeusz pisz tak dalej. Pozdrawiam.
Gość: lek.staż., zaspa.limes.com.pl
2009/01/18 22:06:07
Morfeuszu!!! czekamy na kolejne wpisy!!!:)
Gość: , 83.2.108.*
2010/02/06 14:15:27
nosiłam okulary ale je zgubiłam czy na drugie muszę miec receptę
|
|