Z życia pewnego szpitala.
Blog > Komentarze do wpisu

Puk, puk

Puk, puk...

Wchodzi dwóch lekarzy z ortopedii.

Ortopy: artroskop nam się popsuł i potrzebny jest nowy.

Ja: ale co ja mam z tym wspólnego?

Ortopy (nieśmiało): no jesteś szefem bloku operacyjnego...

Ja: idźcie do dyrektora.

Ortopy: byliśmy ale nas pogonił.

 

Potem wpadła jeszcze Oddziałowa w sprawie nowej pielęgniarki na zastępstwo za B., której się urodziło dzieciątko i chirurdzy, którym przydałby się nowy stapler. Ich też dyrektor pogonił gdzie pieprz rośnie.

 Zebrałem to wszystko do kupy i uderzam do dyrektora. Przy okazji pytam jak to pogonił interesantów. Okazało się, że Oddziałowa rozmawiała z nim o nowej pielęgniarce w czasie operacji a ortopedzi "napadli" go jak wychodził z ubikacji. Mnie nie pogonił, bo postanowiłem nawiedzić go w gabinecie jak Bozia przykazała.

 Ortopedia będzie miała nowy atroskop, chirurgia nowy stapler a Oddziałowa nową pielęgniarkę. My z dyrektorem - kilka dodatkowych siwych włosów w ramach gratisu.

 Napadła mnie też pielęgniarka S., którą przeniesiono na inny oddział. Stwierdziła między innymi, że zamiast ją przenosić powinniśmy ją zrobić oddziałową, bo przecież ona tyle wie i ma olbrzymie (to słowo często pojawiało się w jej monologu) doświadczenie. Zapytałem dlaczego nie chce zrobić kursu i uzupełnić 'olbrzymiej' wiedzy. Stwierdziła pogardliwie, że to dla młodych siks. Cały ten monolog w zestawieniu z tym co o S. mówiła lekarska kadra operująca i co sam widziałem na sali operacyjnej brzmiał dość komicznie.

 Koleżanka wróciła z urlopu. Pojechała sobie do Izraela zwiedzać. Strasznie nie lubię jeździć na wycieczki zorganizowane przez biura turystyczne - zwykle interesuje mnie to czego na takich wycieczkach nie pokazują ;) W ramach pamiątki koleżanka przywiozła sobie pojemnik na mezuzę. Przy okazji prezentowania pamiątki wywiązała się dyskusja na temat tego co powinno się w tym pojemniku znajdowac. Pielęgniarka N. próbowała wykorzystać okazję i udowodnić nam, że Przekład Nowego Świata jest najlepszym przekładem Biblii jaki kiedykolwiek powstał. Doktor J. zażartował, że jest pewnie nawet lepszy od oryginału.

 Tak na marginesie: sam mam taki pojemnik zawieszony na drzwiach. Ot taki prezent od mamy.

sobota, 29 listopada 2008, morphiusz
Komentarze
Gość: dotty, chello089076144231.chello.pl
2008/11/29 23:00:22
Well nie za bardzo mieszasz z religiami? :)
Jesteś jakimś przedstawicielem związków zawodowych (no wiem wiem po prostu dobry qumpel).
-
Gość: S., abvi52.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/29 23:32:58
hehe. rzeczywiście duzo o religii:P
nawet douczyłam sie jeśli chodzi o mezuzę:D pzdr
-
Gość: , 141.14.217.11*
2008/11/30 00:17:21
Morfeuszu,
czy w pojemniku na mezuze przechowujesz jakis fragment Pisma? W koncu Bog powiedzial by przykazanie Jego milosci i bojazni miec to wypisane w sercu, na rece, miedzy oczyma i na drzwiach.
pozdrawiam
-
2008/11/30 03:55:10
Siwiejesz M., ech siwiejesz... Może warto jakaś farbę w pogotowiu mieć :D

Z cyklu: dziwne komentarze phoeba ;)
-
2008/11/30 10:10:40
Dobrze ze go w toalecie nie napadli.
A nie mowie ze ortopeda to charakter a nie zawod...
-
2008/11/30 10:56:32
Mezuza jest pusta i sobie wisi jako ozdoba, bo po prostu ładnie wygląda. Jak do tej pory tylko dwóch gojów wiedziało co to jest - jeden przygotowywał się do giuru a drugi był po prostu kilka razy w Izraelu i orientuje się dość dobrze w judaizmie - np. wie dlaczego niektórzy ultraortodoksi w jom tow jeżdżą na rowerze bez dynama i myją się w szabat w zimnej wodzie albo wcale (po to Żydom kapelusze i sztrajmele, żeby tłustych włosów nie było widać).
W pokoju mam jeszcze papirus na ścianie z bogami egipskimi przywieziony z wakacji - podobał mi się to kupiłem i powiesiłem.

Teoretycznie to ja jestem odpowiedzialny za blok - wcześniej to robił mój szef (a raczej nic nie robił, bo nie miał czasu i zwalał to na nas) a potem jakoś dziwnie trafiło na mnie. W sumie i tak trafiłem nieźle - kolega został lekarzem odpowiedzialnym za gospodarkę krwią = więcej latania, więcej nerwów, więcej siwych włosów.

Abnegat mnie napadli kiedyś. Sobie stoję przy pisuarze a tu wpada ortopeda i pyta dlaczego mu pacjenta odrzuciłem:P
-
Gość: Alia, chello089077121132.chello.pl
2008/11/30 12:44:55
Nauczyciele z kolei zazwyczaj mają problemy ze spokojnym zjedzeniem śniadania w pokoju nauczycielskim, bo uczniowie wtedy właśnie koniecznie muszą zostać wysłuchani. Ostatnio jeden uczeń miał jednak pecha, bo wpychał się do pokoju nauczycielskiego, kiedy była w nim dyrektorka, a ta go dość ostro pogoniła.
-
Gość: iness, apn-77-113-225-84.gprs.plus.pl
2008/11/30 13:16:27
Morphiusz, niektóre ultrasy to chyba w ogóle się nie myją, albo ja tak źle trafiłam. Miałam okazję lecieć do Nowego Jorku z dwudziestką okazałych ortodoksyjnych Żydów z Ukrainy. Brrrrr.... Fetorek był niezły w całym samolocie. I tak przez dziewięć godzin. :)))
-
Gość: iness, apn-77-113-225-84.gprs.plus.pl
2008/11/30 13:17:21
P.S A co to są te sztrajmele?
-
Gość: dotty, chello089076144231.chello.pl
2008/11/30 14:15:59
Taka czapka z futrem używana przez chasydów w czasie szabasu i świąt. Ci panowie mają to na głowach.
www.oknonakulture.art.pl/grafika-o/miasto/chasydzi-5.jpg
-
2008/11/30 17:58:16
No toż to szok żeby napadać przed toaletą ;)
-
Gość: iness, apn-77-114-130-198.gprs.plus.pl
2008/11/30 19:55:04
Dotty, dzięki za wyjaśnienia.
-
2008/12/01 00:07:51
Morfi, ja mam kilku przyjaciol wsrod ortopedow i ginekologow. I cenie ich za fachowosc. Ale czasem mam wrazenie ze zyjemy na innych plaszczyznach.
-
2008/12/01 14:11:55
Morfeusz, tak mi jeszcze do glowy wpadlo - a nie bal sie ze sie odwrocisz w jego strone? ;D
-
2008/12/01 19:29:11
iness zależy na jakich ultrasów trafiłaś ;) W szabas nie wolno grzać wody (chyba, że bojler jest na energię słoneczną) więc pozostaje mycie się w wodzie zimnej. Sefardyjczycy mogą umyć całe ciało a Aszkenazyjczycy tylko dłonie, stopy i twarz. Niektórzy w szabat nie myją się wcale.
Niekiedy zakaz mycia się rozciąga się na kilka dni (jeśli szabat zejdzie się z Jom Tow) i zapach pierwszorzędny nie jest :P

@Abi:
obsikiwanie to już przesada :P
szczękowi też są dość specyficzni ;) czasami mam wrażenie, że to ufoludki z innej planety;p
-
2008/12/02 01:09:03
Przynajmniej nie myją sie w imię wiary swojej.... Gorzej, gdy ktoś myje się co 3 dni, bo skóra swędzi go od wody :/ - ludzi to różne rzeczy sobie wmówią.. nie myśląc o innych osobnikach z otoczenia...
-
Gość: dotty, bss173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 06:17:16
Skóra, jeśli już, to swędzi raczej od detergentów.
-
Gość: iness, apn-77-112-53-95.gprs.plus.pl
2008/12/02 06:49:02
Morphi! Nie wiem na jakich ultrasów trafiłam.I czym się różnią Sefardyjczycy od Aszkenazyjczków. Byli ubrani podobnie do tych, których na zdjęciu zamieściła Dotti. Na głowach miel śmieszne pluszowe kapelusze.A szabas to nie był, bo leciałam w czwartek. Ci ludzie tak ogólnie byli brudni i lekko niedomyci. Ich ubrania śmierdziały taką starością i starym brudem. Miałam wrażenie, że tych swoich chałatów , mycek i innych części garderoby nie prali długi czas. Pod koniec lotu ja i reszta pasażerów miała ochotę albo poobcinać im te pejsy albo przynajmniej ich wytargać za te poskręcane i brudne kudły.
-
2008/12/02 11:55:26
dotty ja przytoczyłam czyjeś slowa...
-
Gość: dotty, bss173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 12:43:02
Spoko.
-
2008/12/02 17:48:58
"I czym się różnią Sefardyjczycy od Aszkenazyjczków."

jak sie Żydzi rozpierzchli po świecie to zamieszkali różne rejony świata i w jakiś tam sposób asymilowali sie z miejscową ludnością.

Tych co zamieszkali Europę środkową, wschodnią nazwano Aszkenazyjczykami. Aszkenazyjczycy mówią w języku jidysz - to taka mieszkanka hebrajskiego z archaicznym niemieckim. Ma też słowiańskie wstawki. Potem część Aszkenazyjczyków wyjechała do Ameryki Północnej za chlebem.

Sefardyjczycy mieszkali na terenie obecnej Hiszpanii i Portugalii. Potem ich wypędzono i się rozpierzchli po - osiedli m.in. na Bliskim Wschodzie. Żydzi ci mówili po hiszpańsku - potem jak stracili z tym krajem kontakt stracili też styczność z żywym językiem i dlatego język, którym mówią (ladino) przypomina hiszpański rodem z XV wieku.

Z racji tego, że te grupy istniały niejako odrębnie różniły się liturgią i podejściem do prawa. Ot choćby w kwestii mycia się. Dzisiaj obie grupy mieszkają obok siebie w Izraelu ale róznice w religii pozostały (m.in. dlatego Izrael ma dwóch rabinów - jednego A i jednego S).
-
Gość: iness, apn-77-114-91-64.gprs.plus.pl
2008/12/02 18:13:11
To ja trafiłam na tych : Aszkenazyjczków :)) Bardzo dziękuję za wyjaśnienia. Z góry przepraszam, że nie wyguglałam sobie tych informacji. Ale ja jestem trochę starej daty w kwestii wyjaśnień i tłumaczeń i wolę jak ktoś mnie oświeci ( i nie jest to google tylko żywy człowiek). Niestety w mojej rodzinie autorytety i chodzące encyklopedie już wymarły. Więc zapytałam Ciebie. Mam nadzieję, że się nie gniewasz.
-
2008/12/03 01:23:50
No, z tymi roznicami w myciu to akurat rozumiem - w Hiszpanii pewnie nawet zimna woda nie jest taka zimna, to mozna i cale cialo umyc. A kto by w Polsce albo na Ukrainie zima chcial sie rozbierac do rosolu zeby sie lodowata woda polewac? Brr.
-
2008/12/03 16:10:11
humpbak - w Norwegii tak właśnie robią. To, że zimno i brrr nie ma znaczenia - najważniejsze jest zachowanie prawa.

iness ja sie nie gniewam :P
Tak się zastanawiam czy to byli chasydzi, bo oni maczają się codziennie w mykwie (zbiornik do rytualnego mycia się) przed modlitwami. Spotkałem się natomiast z takimi co myją się tylko raz w roku na Jom Kipur ;)
Chasydzi są w ogóle dziwni, bo np. potrafią rzucać kamieniami w turystów, którzy jeżdżą samochodem w szabat.
-
Gość: iness, apn-77-114-231-121.gprs.plus.pl
2008/12/03 18:16:56
Mieli na pokładzie jednego starszawego, o którego bardzo dbali. Mieli dla niego poduszki, ciągle pytali się go czy chce coś zjeść lub wypić. Ten starszawy prawie cały czas czytał sobie Torę, kiwał się albo spał. Pili tylko wodę i to tylko z nowej butelki, mieli koszerne jedzenie samolotowe, którego i tak nie jedli. Ten starszawy raz się umył w małej miseczce ( ręce tylko mył i ochlapał sobie twarz). Mieli swoje jedzenie pochowane po torbach. A były to śmierdzące sardynki z puszki ( albo inne rybki) i macę. Tej macy to im zazdrościłam, bo bardzo ją lubię. Ale powetowałam sobie w NY i obżerałam się tam macą i bajglami. Tak ogólnie to byli nawet śmieszni. Ja to się nawet cieszę że oni ze mną lecieli. Nigdy z bliska takich cudaków nie widziałam a tu miałam okazję z nimi obcować. I nie musiałam jechać do Izraela. :)
-
Gość: stała czytelniczka, h-87-199-36-137.dolsat.pl
2008/12/03 18:17:13
-
Gość: dotty, bsr156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/03 18:51:09
Iness, nie trzeba zaraz do Izraela jechać (ja tam w Londynie widziałam takich wiecej niż w "Eretz Israel"). BTW to jest tylko część społeczeństwa.
-
Gość: dotty, bsr156.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/03 18:54:02
O k..., dziewczyna jest cieżko chora.
-
Gość: Jarek, chello089079097073.chello.pl
2008/12/03 19:54:11
jak najlatwiej pozbyc sie emo? poczekac, sami sie potna...
-
2008/12/03 20:09:49
O jasna Ch.... przecież to się w głowie nie mieści. Toż ją trzeba leczyć.
-
2008/12/04 10:11:12
Rozbawił mnie ten wpis! Dobrego dnia!
-
Gość: dotty, btz12.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/04 17:49:03
Stała, to nie jest zwykłe emo to jest gore whore. Normalnie to oni sobie fabrykują techniką podobną jak filmowi charakteryzatorzy takie różne cuda:
www.instructables.com/files/deriv/FZ5/KSNB/F23Z352D/FZ5KSNBF23Z352D.MEDIUM.jpg.
W tym przypadku wygląda to na tyle realnie (i ta anorektyczna sylwetka), że myślę, iż dziewczyna ma z głową coś więcej niż przeciętny fan gore.
-
Gość: staly czytelnik, aduq112.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/04 22:04:16
Morfeuszu pisz wiecej :) przeczytalem wszystkie wpisy i nie moge sie doczekac na wiecej :D
-
2009/01/07 18:32:16
Podoba mi się tekst "Przekład nowego świata lepszy od oryginału" - moze się jeszcze kiedyś przyda :) tak się szeroko uśmiechnąłem, że mi siełezka w oku zakręciła
pozdro
-
2009/01/10 00:07:35
ex - tak to już jest - nasze najlepsiejsze i inni mogą się schować.
Pozdro :)
-
Gość: Viga, netpanel-87-246-192-82.umcs.akademiki.lublin.pl
2011/03/31 10:49:58
Hmmm co za bogata wiedza na temat judaizmu.
Jestem pod wrażeniem, bo niestety większość osób nie wiem jaka jest różnica między Żydami sefardyjskimi a aszkenazyjskimi.
Widzę, że wcale nie trzeba judaistyki studiować, żeby to wiedzieć ;)
ale z tego co rozumiem, Pan jest po teologii więc to i tak nie fair, bo gdyby taką różnicę przedstawił mi pierwszy lepszy człowiek z ulicy to nie powiem,szczękę zbierałabym z podłogi.
Mezuza fajna sprawa. A dotyka ją Pan przed wyjściem i wejście? :)
Co do Żydów to jednak z tymi futrami to musieli być chasydzi, zwykłym zwykle sam kapelusz wystarczy.
A w ogóle jak można w takich czapach chodzić latem w Izraelu to tylko oni wiedzą. Ja i bez tej czapy ugotowana jestem.