Z życia pewnego szpitala.
Blog > Komentarze do wpisu

Pieciony kujciak

 Ah co to był za dyżur :D

  • ordynator ortopów dzwonił dwa razy z pytaniem czy nie mogę przyjść i uśpić Pani Profesor. Polonistka zdecydowała się na tytaniczną pracę u podstaw i postanowiła nauczyć ordynatora polskiego :> Stwierdziła, że pan doktor ma akcent jak "dziwka z portu" ale to da sie zdecydowanie zmienić i nadać mu "mickiewiczowski ton". Biedny ordynator - może nie przeżyć tej indoktrynacji. Pielęgniarki mówiły, że zamknął sie w dyżurce i poszedł spać - do tej pory nigdy sie na klucz nie zamykał. Widocznie postanowił się przed czymś ukryć. Ewentualnie przed kimś :P
  • pacjent "o Jezu, Jezu jak boli o Jezu" - twierdzi, że straszliwie boli go noga, na którą spadło coś ciężkiego. Poprosił o coś przeciwbólowego. Kogucik postanowił podać mu Tramal. Tymczasem okazało się, że pan obolały to zwykły ćpun, który symuluje bóle, żeby dostać tabsy od których jest uzależniony. Jak dobrze, że pielęgniarki mają spis na kartce ;) Jeden rzut oka i wszystko stało się jasne ;) Pacjent dostał zwyczajną Pyralginę myśląc, że to Tramal, Kogucik dostał ostrą zjebkę i wszyscy byli zadowoleni. Bożena chciała podać sól fizjologiczną wmawiając pacjentowi, że to Tramadol ale postanowiliśmy wykazać się resztkowym miłosierdziem. Niektórych ćpunów nie stać na kupno tabletek "na mieście" więc przychodzą do szpitala, udają różnego rodzaju bóle i choroby, żeby tylko wyłudzić leki. Jeden ponoć kiedyś sobie palca złamał bo był na ostrym głodzie a nie miał kasy na Dolargan.
  • cały dużur czekałem na takiego pacjenta. Chanel No. S (S jak smród). Pogotowie przywiozło menela - śmierdzący na kilometr, zarośnięty, obsikany, obsrany i w dodatku miał wszy. Kwintesencja czystości i organoleptyczna rozkosz. Pijaczek miał parę ran do szycia. Najpierw trzeba go było doprowadzić do stanu używalności - umyć, zafundować odwszawianie i golenie. Zgadnijcie komu przypadło w udziale to zadanie ;)? Nasz młody, czupurny Kogucik otrzymał wreszcie zadanie dostosowane do poziomu swojej wiedzy i umiejętności ;) Pielęgniarki miały niezły ubaw ;) Mam nadzieję, że do końca tygodnia Kogucik nam wywietrzeje i nie będzie od niego waliło zapachem sików i kupków. Początkowo plan zakładał szybkie ukręcenie Kogutowi łba, oskubanie i wrzucenie do garnka. Tymczasem los zesłał prezent w postaci menela i kogut został żywcem oskubany i uduszony w brytfance. Zamiast rosołku mamy pieczyste. To jeszcze nie koniec - potem było jeszcze przyprawianie ;) Menel skończył na szyciu a Kogucik z głową w sedesie. Widać chłopak ma delikatne powonienie skoro ponad godzinne spotkanie z niebywałym smrodem zakończyło sie mega pawiem.
  • żul z zatruciem. Zmieszał dynks, wódkę, piwo i Bóg wie co jeszcze. Nauczony doświadczeniem zachowywałem odpowiednią odległość radząc naszemu młodemu ptickowi to samo. Nie posłuchał - postanowił założyć żulowi wkłucie i dodatkowo go zacewnikować. Żul odwdzięczył mu sie zawartością swojego żołądka - wyrzygał na niego na wpół przetrawione, stare pomidory. Naczelna zasada SORu - nie podchodź za blisko do żula bo Cie zapozna ze swoim pawiem. Kto nie słucha płaci ubraniem ;) Upieczony kogucik został przyprawiony pomidorkami ;)
  • ratownicy wyjechali do rodzącej. W czasie jazdy do szpitala kobiecie odeszły wody co wywołało popłoch w załodze trupowozu. Krzyczeli głośniej niż pacjentka :D Summa summarum kobita urodziła syna na SORze a ratownicy odetchnęli z ulgą. Ogólnie mówiąc jedno wielkie ufff.
  • druga załoga miała mniej szczęścia. Wezwali ich do kobiety z cukrzycą, która ważyła z tonę. W dodatku mieszka na 3 piętrze. Podczas znoszenia "monstruma" do karetki jednemu z ratowników chrupło w krzyżu i jak sie zgiął to już sie nie wyprostował. Bartek, szef zespołu, pyta przez radio co ma robić. Podesłałem im jednostkę strażaków do pomocy. Wodolejki pomogły wtaszczyć pacjentkę do karetki i zgarnęły poskręcanego ratownika. Pacjentce zapomniała wziąć insulinę i miała poziom cukru niczym cena ropy na giełdzie. Ratownik naciągnął sobie mięsień pleców i dostał zwolnienie na tydzień.
  • więzień z połykiem. Zastosował stary patent - połknął pare żyletek oklejonych sporą ilością poloplastra ;) Dzięki temu flaki ma całe i zaliczył wycieczkę poza zakład karny ;)
  • w dyskotece dwóch łebków pobiło się o miejscówkę przy barze. Obaj panowie zaliczyli błyskawiczną ekstrakcję paru zębów pięścią i po kilka szwów. Ja też wyszedłem z tej historii na plusie - zaliczyłem 2 repozycje zwichnięć do specjalizacji.
  • obraziłem mohera - powiedziałem, że zamiast siedzieć na SORze, symulować chorobę i zawalać miejsce powinna iść do domu i pomodlić sie o lepszą sytuację w służbie zdrowia.
  • Kogucik miał mieć jutro nockę ale wziął sobie wolne ;) Czyżby miał dość SOR? Taka szkoda...
wtorek, 15 lipca 2008, morphiusz
Komentarze
2008/07/15 23:58:40
Morfeusz, jesteś obezwładniający :))))
Ciekawa jestem, po ilu lekcjach, tfu, obchodach ordynator przemówi trzynastozgłoskowcem ;)
-
2008/07/16 00:20:42
a to Kogucikowi dostał się chrzest bojowy :)
-
Gość: Opra, bbservice134.mmpnet215.tnp.pl
2008/07/16 11:30:35
jak mogles obrazic mohera? co sie teraz bedzie dzialo?!
-
Gość: Szeherezada S., pd9ff4228.dip.t-dialin.net
2008/07/16 15:24:27
Kogucik sie pochorował, no, no, no.... Brawo za mohera. :-)
-
2008/07/16 17:18:20
skończy się na tym, że ptak nielot się przestraszy i ucieknie, kto nastepnym razem Chanel no. S się zajmie tak troskliwie?
-
2008/07/16 21:16:13
No i kogo poddajesz teraz "obróbce kulinarnej"?
Czekamy na kolejne danie ;)
-
Gość: Szeherezada S., pd9ff4228.dip.t-dialin.net
2008/07/16 21:40:04
Eeeeee no halo! Z Kogucikiem to dopiero preludium! :-)
-
2008/07/16 23:42:52
W oczekiwaniu na suitę konfliktowa chętnie zje jakąś przystawkę ;)
-
Gość: Kurczak, nat1.telkonet.pl
2008/07/19 00:36:35
chyba lubisz kury, tu kurczak tam kogucik.. proszę nie rób ze mnie rosołu
-
2008/07/19 16:35:50
Kokodak kochanie nie masz sie co martwic ;)
-
2008/07/22 22:47:31
hahahah jak mogles mohera obrazic teraz bedzies zmiał nalot jego a raczej jej? kolezanek specjalnie nasle na ciebie cos w rodzaju oddzialu specjalnego akcja pod haslem "zemsta" a sowja droga kto to jest ten kogucik? jestem tu nowy
-
2008/08/23 12:50:41
Tak mi się ciebie miło czytało do czasu, aż doszłam do fragmentu o wezwaniu do monstruma, jak to określasz otyłą kobietę. Nie uczą was - lekarzy, że otyłość to choroba? Czy z kogoś na wózku bez jednej nogi naśmiewasz się i dajesz mu miano kikutka albo coś w ten deseń? Czujesz to porównanie? Mam nadzieję, że tak, wszak wspominasz co i rusz o swojej wrażliwości na sztukę. Dla jasności - bo pewnie pomyślisz, że jakiś zawistny monstrum do ciebie pisze - nie jestem gruba, ale byłam całe życie - nawet nie wiesz, co przeszłam. Chyba jedyną terapią dla takich tak ty, co to szafują takimi określeniami, będzie ważyć parę latek dwa razy więcej niż się powinno. Wtedy zrozumiesz. Mam tylko nadzieję, że nie okazujesz jawnie swojego obrzydzenia, kiedy badasz otyłych pacjentów, bo i z takimi lekarzami miałam do czynienia. Tylko czy to lekarze?
-
Gość: Miut, 195.137.246.15*
2008/09/01 13:33:30
Morfi... błyskotliwie, ciut ironicznie... cudownie!! "Miut"!!! Uwielbiam!!
-
Gość: Izzy, 217.97.147.24*
2008/09/03 16:07:53
Pieeeeeeekny chrzest :D Niech się młody nauczy nie wciskać nosa gdzie nie powinien :) A blog rewelacja :)
-
Gość: Yarek, 87-204-194-61.dg-net.pl
2009/07/02 00:28:11
no cóż...SOR - kwintesencja medycyny socjalnej:)))kto nie wierzy - zapraszam na SOR w Dąbrowie Górniczej - 150-tysięczne miasto, jeden szpital, jedna stacja pogotowia ratunkowego: trzy karetki, z czego jedna z lekarzem(!), resztę obsługują ratownicy (a wiadomo czym to grozi:P) - żyć nie umierać
P.S. a jak chcecie sobie zrobić darmowy komplet badań podstawowych, to zapraszam do okienka wrejestracji (hasło wytrych "ból w klatce piersiowej" :)))
-
Gość: elfu, 80.54.94.14*
2010/05/16 19:01:51
Wodoleje- nie słyszałam ale cudne. Ostatnio na topie były gasiory
Pozdrawiam ze stołecznej i wiejskiej erki