|
Blog > Komentarze do wpisu
Integracja personeluKolejny dzień w laboratorium. Sam juz nie wiem co bardziej mnie dziwi: wyniki badań czy napływające do Głownego Centrum Plotek informacje. Czy pacjent z rzeżączką gardła jest w stanie przebić informację o tym co PoK robił na pewnym kursie i dlaczego nie zaliczył kolokwium? Zdania są podzielone. Pacjenta z rzeżączką moim zdaniem zdecydowanie pobiła pacjentka z raną uda. Standardowo przy przyjęciu robi sie z takiej rany wymaz (zwłaszcza, że rana nie chciała sie za dobrze goić). Zrobiliśmy posiew, oznaczyliśmy bakterie i... musieliśmy powtarzać badania. Na zestawie podłóż wyrosła nam bardzo ładna flora, która naturalnie bytuje sobie w pochwie. Ciekawe skąd te bakterie wzięły się w ranie pacjentki. Może wybrały sie na wycieczkę i zabłądziły? Bóg jeden wie. O tym co pan PoK robił na rzeczonym kursie nie napiszę nic - mogłoby to się źle odbić na psychice i układzie nerwowym czytających. W weekend jest planowany wspólny wypad kadry medycznej naszego szpitala w celu integracji. Będzie szansa na wypicie wspólnie piwka, może odbędzie sie małe grillowanie i impreza w stylu działkowo-plażowo-wiejskim. Pani Krysia stwierdziła, że będzie chyba musiała wziąć urlop coby napiec i nagotować różnych delicji dla całej zgrai głownych lekarzy i pielęgniarek ;) Póki co do laboratorium z każdego oddziału spływają zamówienia co kto chce na tym spotkaniu zjeść. Coniekórzy prominentni pracownicy naszej "trupskładowni" zapowiedzieli, że przy okazji spotkania nastąpi degustacja trunków domowej roboty. Pan doktor z interny ma zaprezentować najnowszy wyrób, który jego koledzy określili mianem UFO (UltraFragmentacja Osobowości), po którym ponoć nie pamiętasz jak sie nazywasz. Ma być też chirurgiczne wino jabłkowe (ponoć rozpuszcza kamienie nerkowe i żółciowe). Pielęgniarka naczelna słynąca z wyrobu różnego rodzaju nalewek dokona prezencji najnowszego wyrobu. Ponoć wyleczyła nią teścia z nowotworu i dlatego coniektórzy nadali jej skrót CNN (Czynnik Niszczący Nowotwory). Z tego co słyszałem imprezy są bardzo kulturalne i nikomu nie zdarzyło się jeszcze napić na sztywno. Raz do roku można sobie pozwolić na chwilę rozrywki i odpoczynku od chorego systemu opieki zdrowotnej. W laboratorium mamy nową pracownicę (technik analityki medycznej), która przyprawia niektóre elementy personelu o tachykardię. Pani technik bardzo ciekawie oznaczała grupę krwi. Zamiast zmieszać przeciwciała wzorcowe z krwinkami pacjenta do przeciwciał wzorcowych dodała krwinki wzorcowe i stwierdziła, że pacjent ma jednocześnie grupę AB i 0. Jednocześnie licząc krwinki białe "na piechotę" doszła do wyniku 3.500.000 i stwierdziła, że to w normie. Wydaje mi się, że długo u nas miejsca nie zagrzeje. środa, 04 czerwca 2008, morphiusz
|
|